Panna młoda zginęła w wypadku 5 godzin po ślubie. "Obrączka w plastikowej torbie"

2 min. czytania
02.05.2023 09:25
Obserwuj nas na Google

Najszczęśliwszy dzień życia Samanthy Miller i jej męża Arica Hutchinsona zamienił się w koszmar. Pięć godzin po ślubie 34-latka zginęła w wypadku w Karolinie Południowej. W wózek golfowy, którym jechała para młoda i goście weselni, wjechała osobówką pijana kobieta.

Samantha Miller
fot. Jordan Cioppa/Facebook

Do tragedii doszło 28 kwietnia w miejscowości Folly Beach w amerykańskim stanie Karolina Południowa. Według relacji opublikowanej w serwisie GoFundMe, 5 godzin po ślubie Samantha Miller i jej mąż Aric Hutchinson jechali pojazdem przypominającym wózek golfowy wraz z dwoma gośćmi weselnymi.

W lekkiej konstrukcji wózek wjechał z prędkością ok. 104 km na godzinę samochód osobowy. Siła uderzenia była tak duża, że pojazd ozdobiony puszkami i z tabliczką "nowożeńcy" przeleciał 100 metrów dalej i wylądował na boku - podała telewizja CNN.

Redakcja poleca

USA. Panna młoda zginęła w wypadku 5 godzin po ślubie

Andrew Gilreatha, dyrektor bezpieczeństwa publicznego w Folly Beach, powiedział, że 34-letnia Miller zmarła na miejscu wypadku. Trzy inne osoby zostały ranne, w tym dwie poważnie.

Wśród nich jest pan młody, którego matka Annette Hutchison uruchomiła specjalną zbiórkę na rzecz wsparcia ofiar tragedii. Do tej pory na leczenie rannych zebrano ponad 183 tys. dolarów. Matka napisała, że jej syn doznał kilku złamań kości, urazu mózgu i przeszedł co najmniej jedną operację rekonstrukcyjną.

„Otrzymałam obrączkę Arica w plastikowej torbie w szpitalu - pięć godzin po tym, jak Samantha umieściła ją na jego palcu i przeczytali sobie nawzajem przysięgę. Aric stracił miłość swojego życia” – napisała w opisie zbiórki Annette Hutchison.

O spowodowanie wypadku podejrzana jest 25-letnia Jamie Lee Komoroski. Usłyszała zarzuty lekkomyślnego zabójstwa (sytuacja, w której sprawca miał świadomość, że jego czyn stwarza ryzyko śmierci lub ciężkiego uszkodzenia ciała ofiary, ale ignoruje to ryzyko i kontynuuje działanie, w wyniku czego następuje śmierć drugiej osoby) oraz spowodowania poważnych obrażeń ciała pod wpływem alkoholu.

Andrew Gilreatha potwierdził, że wózek golfowy z młodą parą poruszał się feralnej nocy zgodnie z prawem.

RadioZET.pl/CNN.com

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET