`

"Piep****y idiota", "lekkomyślność". Doradca Trumpa w ogniu krytyki po wycieku tajnych planów

3 min. czytania
25.03.2025 14:36
Obserwuj nas na Google

Redaktor naczelny portalu "The Atlantic" został omyłkowo zaproszony do grupowego czatu z udziałem najwyższych urzędników Białego Domu w sprawie operacji przeciw rebeliantom Huti w Jemenie. Dzięki temu miał dostęp m.in. do planów uderzenia na ten kraj, które wysłał szef Pentagonu. W Waszyngtonie wybuchła afera, której ofiarą - zdaniem rozmówców portalu POLITICO - może stać się doradca Donalda Trumpa ds. bezpieczeństwa - Mike Waltz.

Trump Waltz
fot. MPNC/Backgrid/East News,
  • Doradca Donalda Trumpa Mike Waltz mierzy się z potężną krytyką po tym, jak miał dodać redaktora naczelnego "The Atlantic" do czatu na platformie Signal
  • W tajnej konwersacji omawiano m.in. plany uderzenia na Jemen. W Waszyngtonie wybuchła ogromna afera 
  • - Wszyscy w Białym Domu mogą zgodzić się co do jednego: Mike Waltz to piep**ony idiota - mówi dosadnie jeden z rozmówców portalu POLITICO

Skandal w Waszyngtonie. Doradca Trumpa w ogniu krytyki

Nie milkną echa skandalu, który wybuchł w poniedziałek w Waszyngtonie. Jeffrey Goldberg, redaktor naczelny portalu "The Atlantic", ujawnił, że omyłkowo został zaproszony do grupowego czatu z udziałem najwyższych urzędników Białego Domu w sprawie operacji przeciw rebeliantom Huti w Jemenie. Dzięki temu miał dostęp m.in. do planów uderzenia na ten kraj, które wysłał szef Pentagonu Pete Hegseth. To właśnie on utworzył konwersację na platformie Signal.

Ale Goldberga omyłkowo do zaszyfrowanej grupy zaprosił Mike Waltz. I to właśnie na doradcę Donalda Trumpa ds. bezpieczeństwa spada teraz najostrzejsza krytyka. - Nie sprawdzić, kto jest w wątku? To było lekkomyślne. Już samo prowadzenie tej rozmowy na platformie Signal było lekkomyślne. Nie można być lekkomyślnym jako doradca do spraw bezpieczeństwa narodowego" - mówił w rozmowie z POLITICO jeden z urzędników, celowo aż trzykrotnie podkreślając słowo "lekkomyślny".

Redakcja poleca

- Wszyscy w Białym Domu mogą zgodzić się co do jednego: Mike Waltz to piep**ony idiota - tak z kolei opisuje Waltza, nieco dosadniej, inny z informatorów portalu, również pragnący zachować anonimowość. Jeszcze kolejny z rozmówców przyznał, że afera jest wysokiego kalibru, a członkowie ekipy Trumpa wymieniają się wiadomościami, na temat tego, jak zaradzić temu kryzysowi.

To właśnie najbliższe kilka dni i medialna narracja w tej kwestii zdecydują, czy prezydent podejmie jakieś kroki względem swojego doradcy. Pojawiają się także, coraz śmielsze - o czym pisze POLITICO - sugestie, żeby Waltz sam honorowo podał się do dymisji, aby "nie stawiać prezydenta w złej sytuacji". Z drugiej strony dwaj rozmówcy portalu podkreślają, iż nie tylko Waltz, ale i inni uczestnicy czatu - szef Pentagonu Hegseth czy wiceprezydent J.D. Vance - mogą znaleźć się "na dywaniku" Trumpa.

Waltz do dymisji? Nawet Republikanie są "zaniepokojeni"

Zaniepokojenie sytuacją, o czym pisze POLITICO, wyraża także część polityków Partii Republikańskiej. Wśród nich są kongresmen z Nebraski Don Bacon, który uważa, że "uważa, że wysyłanie poufnych informacji przez niezabezpieczoną sieć" jest "nie do przyjęcia. Z kolei senator Roger Wicker z Missouri przewodniczący Komisji Służb Zbrojnych, powiedział w rozmowie z "The New York Times", że jest "zaniepokojony", a organ, którym kieruje, "zdecydowanie się temu przyjrzy".

Jednak, jak przyznaje jeden z rozmówców POLITICO, trudno się spodziewać, "aby były jakiekolwiek długoterminowe konsekwencje polityczne dla Trumpa lub administracji, poza tym, że może to kosztować Waltza jego pracę". Przypadek Waltza jest zresztą o tyle ciekawy, że to faworyt tzw. republikańskich jastrzębi, czyli zwolenników konfrontacyjnego podejścia do "wrogów Ameryki". To jednak mniejszość w formacji, którą od czasów Trumpa stopniowo przejmują izolacjoniści tacy, jak choćby wiceprezydent Vance.

Źródło: Radio ZET/POLITICO/Onet

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET