`

Pilot zmarł na pokładzie samolotu. Tragiczny lot do Stambułu

2 min. czytania
09.10.2024 16:37
Obserwuj nas na Google

Tragicznie zakończył się lot linii Turkish Airlines z Seattle do Stambułu. Samolot musiał awaryjnie lądować w Nowym Jorku. Po starcie przytomność stracił pilot, który mimo reanimacji zmarł na pokładzie jeszcze przed lądowaniem. - Jako pracownicy Turkish Airlines jesteśmy głęboko poruszeni stratą naszego kapitana - powiedział rzecznik Turkish Airlines Yahya Üstün.

Tragiczny lot do Stambułu
fot. East News

Awaryjne lądowanie samolotu w Nowym Jorku. Pilot nie żyje

W oficjalnym oświadczeniu rzecznik Turkish Airlines Yahya Üstün przekazał, że samolot tych linii, lecący z Seattle do Stambułu, w środę awaryjnie lądował w Nowym Jorku. Wszystko dlatego, że na pokładzie przytomność stracił pilot, 59-letni İlçehin Pehlivan. Kontrolę nad maszyną musiała przejąć załoga, która była zmuszona do lądowania w Nowym Jorku.

Członkowie załogi zdecydowali się na awaryjne lądowanie, ponieważ reanimowali pilota. Starali się przywrócić mu krążenie, ale mężczyzna zmarł przed lądowaniem. Nie podano do wiadomości, jakie były przyczyny jego śmierci. Dane ze strony FlightAware pokazują, że Airbus A350 wylądował na międzynarodowym lotnisku im. Johna F. Kennedy'ego tuż przed godziną 6 rano. Pasażerowie lecący tym lotem zostali powiadomieni o sytuacji, byli też świadomi, że lądują w Nowym Jorku.

Jak poinformowali przedstawiciele Tukish Airlines, Pehlivan latał tymi liniami od 2007 roku i na początku marca przeszedł regularne badania lekarskie, które nie wykazały żadnych problemów zdrowotnych, mogących wpłynąć na jego pracę. Piloci muszą przechodzić badania lekarskie co 12 miesięcy, a ci powyżej 40. roku życia muszą odnawiać swoje zaświadczenia lekarskie nawet co sześć miesięcy.

- Jako pracownicy Turkish Airlines jesteśmy głęboko poruszeni stratą naszego kapitana i składamy najszczersze kondolencje pogrążonej w żałobie rodzinie, współpracownikom i wszystkim jego bliskim – powiedział rzecznik Turkish Airlines Yahya Üstün.

Źródło: Radio ZET/AP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET