`

Plan Trumpa na przejęcie Grenlandii. "Po dobroci lub w inny sposób"

2 min. czytania
09.01.2026 23:32
Obserwuj nas na Google

Chcemy porozumienia w sprawie Grenlandii, ale jeśli nie zrobimy tego po dobroci, zrobimy to w trudniejszy sposób - powiedział w piątek prezydent USA Donald Trump podczas spotkania z szefami firm naftowych. Jak stwierdził, jeśli USA tego nie zrobią, zrobi to Rosja lub Chiny.

Donald Trump
fot. Evan Vucci/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Donald Trump chce przejęcia Grenlandii, argumentując, że kontrola wyspy przez USA zapobiegłaby wpływom Rosji lub Chin.
  • Prezydent USA nie wyklucza zaoferowania pieniędzy mieszkańcom Grenlandii.
  • Trump wyraża krytykę wobec Europy i NATO.

Trump: pozyskamy Grenlandię po dobroci lub w inny sposób

Donald Trump mówił o swoich planach ws. Grenlandii podczas spotkania w Białym Domu na temat przyszłości wenezuelskiego sektora naftowego. - Zrobimy coś z Grenlandią, czy im się to podoba, czy nie, bo jeśli tego nie zrobimy, Rosja albo Chiny przejmą Grenlandię. Jeśli nie zrobimy tego po dobroci, zrobimy to w trudniejszy sposób - powiedział.

Dodał, że choć należy do "fanów" Danii, to "fakt, że wylądowali tam łodzią 500 lat temu nie znaczy, że posiadają tę ziemię”. Ponownie podkreślił, że nie będzie miał Rosji lub Chin za sąsiada. Jak stwierdził, chciałby zawrzeć układ w sprawie Grenlandii, jednak czy tego (Duńczycy) chcą, czy nie, zdobędzie wyspę.

Redakcja poleca

Rosną napięcia wokół Grenlandii. Trump nie odpuszcza

Prezydent USA był także pytany o doniesienia o możliwości wypłaty dziesiątek tysięcy dolarów każdemu mieszkańcowi wyspy. Oznajmił wówczas, że jeszcze o tym nie myśli, ale może do tego dojść w przyszłości. Podkreślał przy tym, że Stany Zjednoczone muszą posiąść wyspę na własność. - Trzeba mieć własność, nie broni się dzierżawy. I chcemy bronić Grenlandii. Jeśli tego nie zrobimy, Chiny albo Rosja to zrobią - powtarzał.

Oglądaj

Przywódca bagatelizował też znaczenie NATO, twierdząc, że gdyby nie on, sojusz by nie istniał. Wcześniej w podobny sposób mówił o swoich działaniach wobec Wenezueli mówiąc, że jeśli nie odsunąłby Nicolasa Maduro, kontrolę nad krajem przejęłyby Rosja lub Chiny. Podkreślił przy tym, że jest otwarty na prowadzenie interesów z oboma krajami, zwłaszcza Chinami, w kwestii sprzedaży im ropy naftowej.

Trump krytykował też podejście Europy do bezpieczeństwa. Jego zdaniem Rosja się jej nie boi, a jedynym krajem, którego Moskwa się boi, są Stany Zjednoczone. Przypomniał, że kiedy USA zajęły rosyjski tankowiec, to Moskwa nie zdecydowała się podjąć działań.

Źródło: Radio ZET/PAP/Z Waszyngtonu Oskar Górzyński

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET