Plany Putina na rocznicę inwazji. Eksperci wskazują jeden kierunek
Mołdawia może być celem prowokacji Putina w rocznicę rosyjskiej inwazji na Ukrainę - oceniają wojskowi eksperci. - Jest dla Rosji łatwym łupem. Trzeba się z tym liczyć - komentuje dla RadioZET.pl gen. Waldemar Skrzypczak.
Rocznica pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę wywołuje niepokój, zwłaszcza planami Kremla. Władze Ukrainy i eksperci szacują, że 24 lutego Rosja może dokonać zmasowanych ataków na Kijów i inne miasta. Miejscowi urzędnicy wezwali uczniów i studentów, aby w dniach 22-24 lutego zostali w domach na nauce zdalnej z powodu niebezpieczeństwa rosyjskich ataków.
Rok po rozpoczęciu zmasowanej inwazji na Ukrainę główne walki toczą się w Donbasie o kontrolę nad strategicznymi miastami jak Bachmut. Nowa rosyjska ofensywa, która według niektórych ukraińskich dowódców już się rozpoczęła, jest mocno ograniczona.
Rocznica rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Co szykuje Putin?
Były dowódca GROM gen. Roman Polko zwraca uwagę, że również 9 maja ubiegłego roku (Dzień Zwycięstwa w Rosji) spodziewane było nowe otwarcie wojenne ze strony Rosji. Tak się nie stało, dlatego powątpiewa w bezgraniczne przywiązanie Kremla do symbolizmu.
- Ciągle słyszymy o nowej ofensywie, której Rosja nie może rozpocząć. Nie ma zasobów, poborowi są nieprzeszkoleni i ciągle zmieniane jest dowództwo na froncie - tłumaczy w rozmowie z RadioZET.pl Polko. Ale za chwilę dodaje: - Dlatego Putin będzie szukał jakieś zastępczej prowokacji. W ostatnich dniach zastanawiamy się, czy kolejnym celem nie będzie Mołdawia. Putin od zawsze działał w taki prowokacyjny sposób.
Były wojskowy nawiązał w ten sposób do sugestii, które od kilku dni pojawiają się w serwisach społecznościowych, że Rosjanie mogą zdestabilizować sytuację w Mołdawii poprzez prowokację z żołnierzami przebranymi za Ukraińców. Tym bardziej że w nieuznawanym Naddniestrzu we wschodniej Mołdawii przy granicy z Ukrainą stacjonuje oficjalnie 1500 żołnierzy rosyjskich. Niepokój wyrazili m.in. prezydent Mołdawii Maia Sandu i Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
- W 1. rocznicę inwazji Rosjanie na pewno zrobią jakieś "fajerwerki" w postaci salwy rakietowej, ale wykluczam wszelką nową ofensywę z ich strony - mówi generał Waldemar Skrzypczak, były dowódca Wojsk Lądowych. W rozmowie z RadioZET.pl podziela obawy o bezpieczeństwo Mołdawii.
- Jest dla Rosji łatwym łupem. Trzeba się z tym liczyć. Prawdopodobnie NATO i Unia Europejska (Mołdawia nie jest członkiem tych organizacji - red.) nic znaczącego nie zrobi, jeśli dojdzie do inwazji na Mołdawię. Ale za to Stany Zjednoczone mogą zadziałać samodzielnie, jak w przypadku Ukrainy, ponieważ zdają sobie sprawę, że destabilizacja Mołdawii wpłynie na cały ten region Europy - dodaje.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET