`

Płonie tankowiec na Bałtyku. Chmury czarnego dymu nad okrętem, świadkowie słyszeli eksplozję

1 min. czytania
11.10.2024 12:24
Obserwuj nas na Google

Płonie tankowiec "Annika" w pobliżu niemieckiego wybrzeża na Bałtyku. Jak podają niemieckie media, okręt transportował 640 ton ciężkiego oleju. Serwis Ostsee-zeitung.de podaje, że na morzu trwa operacja gaśnicza, a uszkodzony statek ma wpłynąć do portu w Rostocku. Ewakuowano całą załogę. Świadkowie z brzegu mieli słyszeć huk eksplozji.

Pożar tankowca
fot. Polizei Mecklenburg-Vorpommern/X

Pożar tankowca na Bałtyku. Świadkowie słyszeli eksplozję

Pożar 73-metrowego tankowca "Annika" na Bałtyku wybuchł w piątek rano. Jak przekazali świadkowie serwisowi Ostsee-zeitung.de, po godzinie 9 rano mieli słyszeć huk eksplozji. Służby nie potwierdziły doniesień o wybuchu. Wiadomo, że nad okrętem unosiły się chmury czarnego dymu. Tankowiec transportował mazut, miał przewozić nawet 640 ton ciężkiego oleju opałowego.

Media podają też, że niedługo po zgłoszeniu do tankowca zbliżył się holownik ratunkowy "Baltic", aby ugasić i schłodzić okręt. W akcji jest też krążownik ratowniczy "Arkona". Tankowiec jest też gaszony z powietrza z helikopterów. Ze statku ewakuowano 7-osobową załogę. Z miejscowości Kühlungsborn ambulansami zostali przewiezieni do szpitali.

- Operacja na morzu nadal trwa [...]. Wyznaczono nasz port jako awaryjny i jesteśmy w kontakcie z dowództwem ds. sytuacji awaryjnych – powiedział kapitan portu w Rostocku Falk Zachau, cytowany przez Ostsee-zeitung.de. Po opanowaniu żywiołu okręt ma zostać skierowany do portu w tym mieście.

Policja landu Meklemburgia-Pomorze Przednie przekazała, że w rejonie wokół palącego się tankowca "utworzono strefę wykluczenia o promieniu trzech mil morskich". "Obecnie nie jest jasne, czy doszło do wycieku materiałów eksploatacyjnych" - przekazały służby.

Źródło: Radio ZET/Ostsee-zeitung.de/Seenotretter.de

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET