Po wyborach w Izraelu Ajzenkot wzywa Netanjahu do odejścia z polityki
Lider izraelskiej opozycji Gadi Ajzenkot wezwał premiera Benjamina Netanjahu do odejścia z polityki, oceniając, że wyborcy opowiedzieli się za zmianą władzy. Według sondaży exit poll po wtorkowych wyborach parlamentarnych żaden z dwóch głównych bloków nie zdobył większości potrzebnej do utworzenia rządu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zmiany w polityce zapowiada Gadi Ajzenkot.
- Dlaczego Ajzenkot wzywa Netanjahu do odejścia z polityki.
- Co oznaczają wyniki sondaży exit poll dla izraelskiej polityki.
- Które partie mogą wpływać na stworzenie nowej koalicji w Knesecie.
– Społeczeństwo zagłosowało za zmianą. Zaufanie obywateli straciła koalicja, która poniosła klęskę. Izraelczycy opowiedzieli się przeciwko dalszym rządom Netanjahu – powiedział Ajzenkot po zamknięciu lokali wyborczych.
Wezwał premiera do zaakceptowania „wotum nieufności wyborców” i wycofania się z życia politycznego. Podkreślił, że przy tak wysokiej frekwencji, 77,7 proc., rozpisanie kolejnych wyborów byłoby błędem.
Ajzenkot zapowiedział utworzenie „syjonistycznego rządu”, który wprowadzi powszechny obowiązek służby wojskowej, doprowadzi do likwidacji Hamasu i będzie szanował wszystkie grupy społeczne.
Według sondaży exit poll zarówno blok przeciwników Netanjahu, skupiający ugrupowania od prawicy po lewicę, jak i prawicowy obóz premiera mogą zdobyć po około 50 mandatów w 120-osobowym Knesecie.
Partia Netanjahu, Likud, prawdopodobnie pozostanie największym ugrupowaniem, ale żadna ze stron nie uzyska większości 61 mandatów. Języczkiem u wagi mogą okazać się partie reprezentujące izraelskich Palestyńczyków.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET