Podano wyniki testu na wirus Marburg. Potrzebny był kordon sanitarny
W Hamburgu w Niemczech 26-letni student medycyny i jego partnerka, którzy przyjechali z Rwandy, zostali poddani badaniom lekarskim w związku z podejrzeniem zakażenia wirusem Marburg. Są już wyniki testu PCR. Para uzyskała negatywny wynik - podaje Bild.
Wyniki testu na wirus Marburg
Para przyleciała z Rwandy do Frankfurtu i podróżowała stamtąd do hanzeatyckiego miasta pociągiem. Podczas podróży student skontaktował się z lekarzami w Hamburgu, ponieważ obawiał się, że zaraził się chorobą tropikalną w Rwandzie. W tym afrykańskim kraju zmarło z powodu wybuchu epidemii wirusa Marburg 8 osób. Zidentyfikowano 26 kolejnych przypadków zakażenia - podało tamtejsze Ministerstwo Zdrowia.
Wirus Marburg jest blisko spokrewniony z wirusem Ebola i jest uważany za jeszcze bardziej niebezpieczny. Śmiertelność w przypadku zakażenia wynosi do 90 procent przypadków. Wywołuje gorączkę krwotoczną, której towarzyszą poważne objawy, takie jak nudności, wymioty, biegunka oraz krwawienia wewnętrzne i zewnętrzne.
Dlatego niemieckie władze natychmiast otoczyły kordonem sanitarnym pociąg i wykonały parze test PCR na obecność wirusa Marburg. Ostatecznie badanie obu osób w Uniwersyteckim Centrum Medycznym Hamburg-Eppendorf dało wynik negatywny na obecność śmiertelnego wirusa - podaje Bild. Student miał dwa kontakty z pacjentem w Rwandzie, który zakaził się wirusem Marburg. Powiedział władzom, że nosił odpowiedni sprzęt ochronny. Jego dziewczyna nie miała kontaktu z chorymi.
Po negatywnym wyniku testu urzędnicy opieki społecznej wykluczyli jakiekolwiek ryzyko zakażenia dla osób trzecich. Oświadczono, że nie istniało ryzyko zakażenia wirusem Marburg ani dla podróżujących samolotem razem ze studentem i jego partnerką, ani koleją.
Choroba wywołana przez wirus Marburg pojawiła się po raz pierwszy w 1967 r. wśród pracowników laboratoryjnych w Marburgu. Wirus Marburg jest blisko spokrewniony z wirusem Ebola i jest uważany za jeszcze bardziej niebezpieczny. Nie ma zatwierdzonej szczepionki ani leczenia przeciwwirusowego przeciwko wirusowi Marburg. Rozprzestrzenia się również poprzez bezpośredni kontakt z płynami ustrojowymi zakażonych osób i powierzchni.
Źródło: Radio ZET/Bild/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET