Pogodowa apokalipsa. Woda sięgała pierwszych pięter. Ludzie uciekali w panice
9 ofiar śmiertelnych, 13 tysięcy osób ewakuowanych - to najnowszy bilans katastrofalnej powodzi we włoskiej Emilii-Romanii. Media podkreślają, powołując się na lokalne władze, że nad tą częścią kraju przeszły tropikalne deszcze, będące rezultatem "chorego klimatu". Rząd Włoch w najbliższych dniach ma ogłosić stan klęski żywiołowej w regionie.
- 9 zdjęć Zobacz galerię
Nigdy wcześniej nie spadły tam tak ogromne ilości deszczu w tak krótkim czasie - zaznaczają gazety. Informują, że wszystkich 21 rzek i strumieni między Bolonią a Rimini wystąpiło z brzegów, zalewając ogromny obszar regionu. Pod wodą znalazły się między innymi miasta Faenza, częściowo Cesena i Forli oraz dziesiątki miejscowości. Sparaliżowana w wielu miejscach jest komunikacja kolejowa i drogowa.
Jak podaje włoska agencja Ansa, w niektórych miejscach woda podniosła się w ciągu kilku minut, sięgając nawet pierwszych pięter domów. Wiele osób zostało uwięzionych na niższych piętrach lub w samochodach. W Faenzy ludzie w panice uciekali na dachy. Zamkniętych jest 450 dróg, a wiele miejscowości jest nadal odciętych od świata - odnotowuje "Corriere della Sera".
Powodzie we Włoszech. "Najgorsza noc w historii". Woda wdzierała się do domów
Rawenna również ucierpiała w powodzi. - Jest nie do poznania – powiedział burmistrz Michele de Pascale, cytowany przez telewizję RAI. - To była prawdopodobnie najgorsza noc w historii Romanii – dodał. W czwartek pod wodą znalazło się miasteczko Lugo w prowincji Rawenna. - Zasięg spowodowanych zniszczeń jest taki, jak po trzęsieniu ziemi - oświadczył przewodniczący władz włoskiego regionu Emilia-Romania Stefano Bonaccini. - Ale odbudujemy wszystko - zapewnił.
Woda wdarła się także do niektórych części nadmorskiej miejscowości Cervia. W rejonie Rawenny ewakuowano kolejnych mieszkańców. Łącznie swoje domy musiało opuścić ponad 13 tysięcy osób.
Dziennik "La Repubblica" zaznacza, że bardzo duże są zniszczenia na plażach nad Adriatykiem miedzy Riccione i Rawenną. Na plaży Cesenatico znaleziono jedną z ofiar. Na progu sezonu letniego zarządcy plaż oraz wszyscy ci, którzy żyją z turystyki, zakasali rękawy, by oczyścić wybrzeże i usunąć szkody - dodaje gazeta. Takiego maja, zaznacza, nigdy tam nie było.
Przypomina się, że pierwsza powódź miała miejsce w tym regionie na początku maja. W ciągu dwóch tygodni spadło tam tyle deszczu, ile pada w ciągu siedmiu miesięcy. "Natura wystawia nam rachunek" - powiedział dziennikowi "La Stampa" meteorolog i klimatolog Luca Mercalli.
Ambasada RP we Włoszech wydała ostrzeżenie dla Polaków. Na miejscu obowiązują już czerwone i pomarańczowe alerty pogodowe. "Uwaga! Alert powodziowy w kilku włoskich regionach, w tym Emilii-Romanii (najwyższy – czerwony) oraz w Marche i części Toskanii (pomarańczowy - wysokie zagrożenie powodzi)" – czytamy w komunikacie.