`

Polak aresztowany w Dublinie, policja zdradza szczegóły. Wcześniej uciekł z miejsca tragedii

2 min. czytania
19.09.2025 12:19
Obserwuj nas na Google

42-latek z Polski został aresztowany na lotnisku w Dublinie. Według ustaleń lokalnego portalu, sprawa ma dotyczyć uczestnictwa w śmiertelnym wypadku. Mężczyzna stanął już przed sądem rejonowym. 

policja
fot. Richard Gardner/REX/Shutterstock/EAST NEWS

Z tego artykułu dowiesz się:

  • 42-letni Polak został aresztowany na lotnisku w Dublinie; jest podejrzewany o śmiertelne potrącenie 80-letniego rowerzysty.
  • Mężczyzna jest oskarżony o trzy przestępstwa, w tym nieudzielenie pomocy poszkodowanemu po wypadku.
  • Po aresztowaniu Polak stanął przed sądem w irlandzkim mieście Trim; odmówił składania zeznań.

Dublin. Aresztowano 42-latka z Polski

42-letni Polak został aresztowany na lotnisku w Dublinie - podał portal Dublin Live. Jak się okazuje, mężczyzna jest podejrzewany o śmiertelne potrącenie rowerzysty i ucieczkę z miejsca wypadku. Łącznie został oskarżony o trzy przestępstwa, w tym nieudzielenie pomocy 80-letniemu rowerzyście.

Polak odmówił składania zeznań. Już dzień po aresztowaniu, czyli w ostatni czwartek, stanął przed sądem rejonowym w irlandzkim mieście Trim. Na pierwszej rozprawie pojawili się członkowie rodziny ofiary, a także żona oskarżonego.

Redakcja poleca

Polak oskarżony o potrącenie 80-latka

Do tragicznego wypadku doszło ok. godz. 10 w piątek, 12 września, na terenie wsi Batterstown. Służby zostały wówczas zawiadomione o kolizji samochodu z rowerzystą. Jak się okazało, był nim 80-latek, który w momencie odnalezienia był nieprzytomny. Niestety, jego życia nie udało się uratować - mężczyzna zmarł w szpitalu. Pojazd, który brał udział w wypadku, zniknął po zdarzeniu. Mundurowym szybko udało się jednak ustalić jego właściciela.

Jak poinformował sierżant Eoin Treacy, kiedy ustalono sprawcę wypadku, on sam skontaktował się z 42-letnim Polakiem. Mężczyzna wówczas zdecydował, że przyleci do Dublina i dobrowolnie podda się karze. - Oskarżony pracuje dla firmy kurierskiej z siedzibą w Irlandii i Polsce. 10 dni przebywa w tym pierwszym kraju, a potem wraca do Polski. Nie ma stałego adresu zamieszkania w Irlandii - przekazał sierżant, cytowany przez portal Dublin Live.

Źródło: Radio ZET/Dublin Live

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET