Polak poszukiwany w Argentynie. Miał zabić swoją partnerkę
Argentyńska prokuratura poszukuje 45-letniego Polaka, podejrzanego o zabójstwo swojej partnerki, 38-letniej kobiety z miasta Cordoba. Argentyńskie władze zwróciły się do Interpolu o międzynarodową pomoc w jego ujęciu – podał w środę dziennik „La Voz del Interior”.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak odnaleziono ciało Luciany Ojedy w Cordobie.
- Dlaczego Jan K. jest głównym podejrzanym o zabójstwo.
- Co sugeruje, że zabójstwo było kobietobójstwem.
- Które działania podjęły organy ścigania w sprawie.
Argentyna. 45-letni Polak podejrzewany o zabójstwo partnerki
Ciało Luciany Ojedy znaleziono 15 lipca w mieszkaniu w dzielnicy Nueva Cordoba w mieście Cordoba (środkowa część Argentyny). Śmierć kobiety od początku uznawano za podejrzaną, a na podstawie wstępnych ustaleń ze śledztwa sprawę określono jako zabójstwo kwalifikowane ze względu na więź łączącą ofiarę ze sprawcą, popełnione w kontekście przemocy ze względu na płeć (kobietobójstwo) - przekazał w środę lokalny dziennik „La Voz”.
Głównym podejrzanym jest obywatel polski Jan K. Mężczyzna jest poszukiwany w Argentynie, a organy ścigania w Cordobie zwróciły się też o międzynarodową pomoc w jego schwytaniu – podała wydawana w Cordobie gazeta. Według niej Ojeda i K. poznali się przez internet. Polak 6 lipca przybył do Cordoby po raz trzeci i zamieszkał z Ojedą.
Media przekazały, powołując się na krewnych ofiary, że mężczyzna miał skłonności do przemocy i nadużywał alkoholu. Według radia Cadena 3 Ojeda, która wcześniej zgłaszała przypadki przemocy ze strony poprzedniego partnera, miała tzw. przycisk alarmowy, czyli urządzenie lub aplikację pozwalające na natychmiastowe wezwanie policji w razie zagrożenia. Użyła go ponownie przed śmiercią.
Gdy służby przybyły na miejsce, znalazły ją w mieszkaniu nieprzytomną i wezwały pogotowie. Mimo prób reanimacji kobieta zmarła. „La Voz” przekazał, że Ojeda pozostawiła 5-letnią córkę, która według ustaleń śledczych przebywała w mieszkaniu w chwili śmierci matki. Dziewczynka jest obecnie pod opieką członków jej rodziny - podał dziennik.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET