Polscy dyplomaci zaatakowani w Izraelu. Jest komunikat MSZ
Izraelscy osadnicy zaatakowali w sobotę na okupowanym Zachodnim Brzegu delegację dyplomatyczną, w której byli przedstawiciele Polski, Francji i Belgii. Ministerstwo Spraw Zagranicznych potwierdziło atak. Jak przekazał rzecznik MSZ Maciej Wewiór, polskim dyplomatom na szczęście nic się nie stało.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do ataku na polskich dyplomatów w Tajbie.
- Dlaczego izraelska armia potępiła atak osadników.
- Co zawierał komunikat rzecznika polskiego MSZ.
Izrael. Atak osadników na polskich dyplomatów
Do zdarzenia doszło w miejscowości Tajba, niedaleko Ramallah, podczas wizyty dyplomatów związanej ze zbiorami oliwek. Według Radia Wojskowego siedmiu zamaskowanych osadników przyjechało na quadach, otoczyło pojazdy delegacji i zażądało okazania dokumentów tożsamości. Następnie wybili szybę w samochodzie należącym do belgijskiego konsulatu.
W mediach społecznościowych opublikowano nagrania przedstawiające atak. Na jednym z nich widać członka delegacji leżącego na ziemi. Według burmistrza Tajby cytowanego przez Al-Dżazirę wśród zaatakowanych był również francuski konsul.
„Polskim dyplomatom nic się nie stało. Z posiadanych przez nas informacji nie wynika, aby byli oni bezpośrednim celem ataku. Wyrażamy głębokie oburzenie i stanowczo potępiamy to zdarzenie. Polska konsekwentnie sprzeciwia się przemocy ze strony izraelskich osadników na okupowanym Zachodnim Brzegu Jordanu. Ataki na przedstawicieli korpusu dyplomatycznego są absolutnie niedopuszczalne” – napisał w komunikacie w mediach społecznościowych rzecznik polskiego MSZ Maciej Wewiór.
Jak dodał, resort jest w stałym kontakcie z naszymi partnerami w celu wyjaśnienia okoliczności zdarzenia. MSZ oczekuje od władz Izraela „pilnych i szczegółowych wyjaśnień, ustalenia sprawców oraz pociągnięcia ich do odpowiedzialności”.
Policja wszczęła śledztwo
Izraelska policja poinformowała o wszczęciu dochodzenia w celu ustalenia tożsamości sprawców — podał portal Times of Israel. Powiadomiono również ministerstwo spraw zagranicznych, by pomogło skontaktować się z poszkodowanymi i zebrać zeznania. Atak potępiła także izraelska armia, zaznaczając jednak, że wizyta dyplomatów nie została z nią wcześniej uzgodniona. Wojsko zapowiedziało zbadanie okoliczności zdarzenia.
Do ataku doszło dzień po kolejnym incydencie związanym z przemocą osadników na Zachodnim Brzegu — około 80 żydowskich osadników, w tym wielu zamaskowanych, zaatakowało Palestyńczyków zbierających oliwki.
Wśród poszkodowanych znalazła się amerykańska fotoreporterka „Washington Post” Heidi Levine. Według jej córki dziennikarka doznała złamania żebra i kilku kręgów oraz poważnych obrażeń dłoni. W sobotę przechodziła operację palca, który został niemal oderwany podczas napaści – podał portal Times of Israel.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET