Polscy turyści odkrywają ten kraj na nowo w 2026 roku. Szukają „cząstki nostalgii”
Jeszcze do niedawna podróże na Węgry kojarzyły się z minioną epoką PRL. Teraz ten trend odżywa, o czym świadczą najnowsze statystyki. Węgierskie hotele w ostatnim sezonie wakacyjnym zanotowały ponad 7-procentowy wzrost przyjazdów turystów z Polski. - W Polakach jest cząstka nostalgii i wspomnienia z dzieciństwa, których poszukują podczas wyjazdów. Odkrywają ten kraj na nowo - mówi portalowi RadioZET.pl Lajos Labossa, dyrektor ds. marketingu i komunikacji węgierskiej sieci hoteli Hunguest.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak turystyka nostalgiczna wpływa na podróże Polaków na Węgry.
- Jakie statystyki potwierdzają wzrost popularności Węgier wśród Polaków.
- Które regiony zyskują na popularności poza Budapesztem.
„Turystyka nostalgiczna” przyciąga Polaków na Węgry
W czasach PRL wakacje na Węgrzech były marzeniem wielu Polaków. Odpoczynek nad Balatonem, największym jeziorem Europy Środkowej, kojarzył się z luksusem niedostępnym dla mieszkańców Polski Ludowej.
Wraz ze zmianami ustrojowymi i otwarciem granic moda na podróże na Węgry stopniowo malała. Polacy pokochali wcześniej niedostępne dla nich kierunki, takie jak Turcja czy Egipt. W ostatnich latach obserwujemy jednak trend ponownego odkrywania Węgier przez krajowych turystów. Ma to związek ze zjawiskiem tzw. turystyki nostalgicznej. Polacy wracają do miejsc ze swojego dzieciństwa albo poszukują kierunków, o których mówili im dziadkowie i rodzice.
- Na początku tego roku przeprowadziliśmy badanie, aby sprawdzić, co Polacy myślą o Węgrzech jako destynacji turystycznej. Doszliśmy na ich podstawie do wniosku, że w Polakach jest cząstka nostalgii i wspomnienia z dzieciństwa, których poszukują podczas wyjazdów. Wakacje na Węgrzech było bardzo popularne w latach 80. i 90., potem nastąpiła przerwa. Teraz turyści na nowo odkrywają ten kraj - mówi portalowi RadioZET.pl Lajos Labossa, dyrektor ds. marketingu i komunikacji węgierskiej sieci hoteli Hunguest.
Statystyki potwierdzają nowy trend
Coraz większą popularność Węgier jako wakacyjnej destynacji wśród Polaków potwierdzają najnowsze raporty. Jak wynika z danych Centralnego Urzędu Statystycznego Węgier (KSH), od czerwca do sierpnia 2026 r. liczba noclegów udzielonych Polakom w hotelach w całym kraju wzrosła o ponad 5 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Jeśli chodzi o liczbę polskich turystów przyjeżdżających na wypoczynek w wakacje na Węgry zwiększyła się ona ze 108 tys. do 116 tys., czyli o około 7,4 proc. Z kolei w całym 2025 roku kraj odwiedziło 652,3 tys. naszych turystów.
Wzrost zainteresowania Węgrami widać również w danych obejmujących wszystkie rodzaje obiektów noclegowych. W czerwcu 2026 r. odnotowały one około 84 tys. przyjazdów Polaków, wobec 77 tys. rok wcześniej - to wzrost o około 9 proc. W lipcu liczba ta zwiększyła się ze 122 tys. do 129 tys., czyli o blisko 6 proc.
- Polscy goście od lat należą do najważniejszych dla węgierskiej turystyki, a tegoroczne dane potwierdzają, że ten kierunek wciąż zyskuje na znaczeniu. Goście coraz częściej wybierają miejsca poza Budapesztem i Balatonem, na przykład miejscowości uzdrowiskowe oraz regiony winiarskie. To pokazuje, że Polacy coraz śmielej odkrywają mniej oczywiste zakątki kraju - komentuje Lajos Labossa.
Nowoczesna infrastruktura ułatwia podróże
Sektor turystyczny Węgier zyskał w ostatnich latach m.in. dzięki coraz lepszym drogom. Z Krakowa do Budapesztu dojedziemy obecnie w ok. 6 godz. Co ciekawe, na Węgry samochodem jeżdżą również mieszkańcy północnej Polski, m.in. Trójmiasta, mimo że taka podróż trwa już ponad 10 godz.
- Przyjeżdżają tutaj również rodziny z małymi dziećmi, które nie chcą decydować się na lot samolotem. Taka podróż jest dłuższa, ale staje się za to bardziej elastyczna, z możliwością zatrzymania się w wielu miejscach. Dotyczy to przede wszystkim węgierskich miejscowości na północy kraju - komentuje w rozmowie z portalem RadioZET.pl ekspert.
Kolejnym aspektem jest stojąca na wysokim poziomie infrastruktura hotelowa. - Polska i Węgry rozwijają się gospodarczo w podobnym tempie. Standard hoteli na Węgrzech jest na poziomie, którego szukają polscy turyści. Duża część obiektów została odnowiona w ostatniej dekadzie. Przy okazji ceny na Węgrzech wciąż potrafią być okazyjne. Noc w 4-gwiazdkowym hotelu ze śniadaniem i wejściem do strefy spa zaczyna się już od 730 zł od dwóch osób - dodaje Lajos Labossa.
Turystyka na Węgrzech - nie tylko Budapeszt
Oczywiście najpopularniejszym miejscem, od którego większość turystów rozpoczyna przygodę na Węgrzech, jest Budapeszt. Od czerwca do sierpnia 2026 r. hotele miasta przyjęły około 58 tys. polskich gości, wobec 49 tys. w analogicznym okresie 2025 r. - oznacza to wzrost o około 17 proc.
Nie oznacza to jednak, że Polacy nie szukają nowych miejsc. Szczególnie na popularności zyskuje węgierski countryside, położony blisko granicy z Polską. W lipcu 2026 r. na Wielką Nizinę Północną, obejmującą m.in. okolice Hajduszoboszlo i Nyíregyházy, przyjechało ponad 23 tys. Polaków. Rok wcześniej było ich około 21 tys., co oznacza wzrost o blisko 10 proc. Region ten leży ok. 300 km samochodem od Rzeszowa, 380 km od Krakowa i 650 km od Wrocławia.
- Polskich turystów łatwo rozpoznać, bo zadają mnóstwo pytań na temat termalnych wód leczniczych, win egerskich czy atrakcyjnych miejsc do zwiedzania. Interesuje ich bogata historia miasta czy opowieści o obrońcach egerskiego zamku, która zawsze robi na nich wrażenie - dodaje Kowalskiné Szekfy Ibolya, wieloletnia polskojęzyczna przewodniczka z Egeru.
Źródło: Radio ZET/ Hunguest Hotels
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET