`

Polscy żołnierze w Ukrainie? "Niepotrzebnie powtarzamy, że ich nie wyślemy"

2 min. czytania
20.08.2025 15:58
Obserwuj nas na Google

Polscy żołnierze powinni uczestniczyć w zapewnieniu Ukrainie gwarancji bezpieczeństwa? Tak przekonywał gen. Bogusław Pacek. - My niepotrzebnie powtarzamy, że nie wyślemy żołnierzy. Odpowiedzialnością Polski jest zapewnienie bezpieczeństwa na wschodniej flance NATO i trzymanie "zamkniętych drzwi" do Europy Zachodniej - powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską. 

Żołnierze
fot. Stanislaw Bielski/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Podczas spotkania Donalda Trumpa z europejskimi przywódcami omawiano gwarancje bezpieczeństwa, ale nie osiągnięto konkretnych deklaracji ani nie wyjaśniono, jaką formę ma przyjąć wsparcie USA.
  • Gen. Bogusław Pacek uważa, że polscy żołnierze powinni uczestniczyć w misjach związanych z bezpieczeństwem wschodniej flanki NATO, mimo wcześniejszych zaprzeczeń polskiego rządu.
  • Nieobecność polskiej delegacji na rozmowach w USA wskazuje na potrzebę bardziej zrównoważonej polityki zagranicznej, mimo bliskich relacji z USA.

Polscy żołnierze w Ukrainie? "Niepotrzebnie powtarzam, że ich nie wyślemy"

Mimo że temat gwarancji bezpieczeństwa był główną kwestią omawianą podczas poniedziałkowego spotkania Donalda Trumpa z przywódcami europejskimi, spotkanie zakończyło się bez konkretnych deklaracji. Choć prezydent USA po raz pierwszy jasno zadeklarował, że wesprze europejskie wysiłki w tym kierunku i będzie je "koordynował", to nie wiadomo, jaką miałoby to przybrać formę. Nadal nie jest też jasne, czy - jak twierdzi Trump - na takie rozwiązanie faktycznie zgodził się Władimir Putin. 

Czy w tego typu misji wezmą udział polscy żołnierze? Dotychczas zarówno rząd, jak i środowisko prezydenckie kategorycznie zaprzeczały, że coś takiego może mieć miejsce, ale zdaniem gen. Bogusława Packa nasza armia powinna w tym uczestniczyć. - My niepotrzebnie powtarzamy, że nie wyślemy żołnierzy. Odpowiedzialnością Polski jest zapewnienie bezpieczeństwa na wschodniej flance NATO i trzymanie "zamkniętych drzwi" do Europy Zachodniej - powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską. 

Redakcja poleca

- Jesteśmy w bardzo dużym stopniu odpowiedzialni za to, żeby na wypadek jakiejkolwiek nawet próby agresji, wojska przeciwnika nie weszły do Europy, a nie tylko do Polski - podkreślił generał. W jego ocenie polscy żołnierze powinni być przygotowani do ewentualnego "ratowania NATO-wskich żołnierzy, gdyby zaczęło być bardzo kiepsko". - W tym celu polskie wojsko powinno zostać rozmieszczone bliżej granicy z Ukrainą - dodał rozmówca WP. 

Dlaczego nikogo z Polski nie było w Waszyngtonie?

W programie Pacek został także zapytany o nieobecność polskiej delegacji podczas rozmów w USA. Według niego "musimy chociaż trochę przetrzeć różowe okulary". - Potrzebujemy rozsądnej, partnerskiej polityki. Nasze zauroczenie Stanami Zjednoczonymi od czasu do czasu jest otrzeźwiane, choćby brakiem zaproszenia do stołu w Waszyngtonie - powiedział,

- Nasza polityka jest tak dalece proamerykańska, że w sposób oczywisty mamy prawo oczekiwać, że nasz przedstawiciel będzie zaproszony do takich rozmów - przekonywał wojsko. Jego zdaniem decyzja o niezaproszeniu nikogo z polskich władz na poniedziałkowych szczyt z działem Trumpa i europejskich liderów, musiała zapaść właśnie w Waszyngtonie. 

Źródło: Radio ZET/Wirtualna Polska

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET