Pomór małych przeżuwaczy w Europie. UE wprowadza restrykcje

1 min. czytania
05.08.2024 08:25
Obserwuj nas na Google

Wysoce zaraźliwy pomór małych przeżuwaczy (PPR) szerzy się w Grecji. Choroba szybko się rozprzestrzenia i dotarła już do sąsiedniej Rumunii. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) potwierdził, że sytuacja w obu krajach jest krytyczna.

Owce
fot. Gauss Ulrike/East News

Pomór małych przeżuwaczy: co to za choroba?

Pomór małych przeżuwaczy (PPR) to choroba kóz i owiec. Nie przenosi się na ludzi, dlatego też spożywanie mleka i serów jest bezpieczne, ale ze względu na wysoką zaraźliwość, konieczna jest eliminacja dużej liczby zwierząt. Powoduje to znaczne szkody gospodarcze, zwłaszcza w Afryce i na Bliskim Wschodzie, gdzie kozy i owce stanowią podstawowe źródło pożywienia.

Objawy pomoru małych przeżuwaczy to m.in.:

  • gorączka,
  • wydzielina z nosa i oczu,
  • owrzodzenia jamy ustnej,
  • kłopoty z oddychaniem,
  • kaszel,
  • biegunka.

Pomór małych przeżuwaczy wykryto w Grecji 11 lipca. Ognisko choroby pojawiło się w środkowej części kraju – w Tesalii. Choroba szybko się rozprzestrzenia i dotknęła kilka gospodarstw w sąsiedniej Rumunii, co przyczyniło się do wybicia prawie 58 tys. owiec i kóz.

Unia Europejska wdrożyła pilne środki bezpieczeństwa dla Grecji i Rumunii. Środki te mają na celu ograniczenie przepływu zwierząt. „Komisja uważnie śledzi sytuację w obu krajach” – zapewnił urzędnik Komisji w rozmowie z Euronews.

Jak zauważa portal Express.co.uk zagrożona jest produkcja fety, ponieważ około 40 procent greckiego sera powstaje z mleka owczego i koziego produkowanego w Tesalii.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET