Pomyliła PIN z napiwkiem. Seniorka słono zapłaciła za rogalika

2 min. czytania
24.09.2026 15:38
Obserwuj nas na Google

Przez pomyłkę seniorki na dworcu w Winterthur w Szwajcarii kobieta straciła 1612 franków. Podczas płatności kartą pomyliła ona najprawdopodobniej pole do wpisania napiwku z ekranem, który służy, by wprowadzić kod PIN. Kolejnym problemem było to, że tak duża płatność nie została odnaleziona w systemie sprzedawcy.

Terminal płatniczy - zdjęcie ilustracyjne
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do pomyłki seniorki przy terminalu płatniczym.
  • Dlaczego piekarnia miała problem z lokalizacją płatności.
  • Co zrobiła firma, by rozwiązać problem zwrotu pieniędzy.
  • Które kroki podjęto, aby uniknąć podobnych incydentów w przyszłości.

Ogromny napiwek od seniorki zamiast kodu PIN

Pod koniec lipca seniorka kupiła w wegańskiej piekarni Bakery Bakery na dworcu kolejowym w Winterthur w Szwajcarii rogalika z nadzieniem orzechowym. Zapłaciła za niego kartą i nie zauważyła nic, co by mogło ją zaniepokoić. Jak przekazał szwajcarski magazyn „Beobachter”, problem ujawnił się dopiero około dwa tygodnie później. Podczas przeglądania wyciągów z konta, pracowniczka organizacji Pro Senectute, która pomaga osobom starszym, zauważyła obciążenie na koncie seniorki na rzecz piekarni w wysokości 1612,14 franka szwajcarskiego.

Zdaniem przedstawicieli piekarni najprawdopodobniej doszło do pomyłki przy obsłudze terminala płatniczego. Na urządzeniu można wybrać napiwek procentowo lub samodzielnie wpisać jego wysokość. Według firmy klientka mogła zobaczyć pole do wprowadzenia własnej kwoty i myślała, że urządzenie prosi ją o wpisanie PIN. W związku z tym cztery cyfry, które mogły być kodem, były potraktowane jako kwota. 

Redakcja poleca

Pomyłka została wyjaśniona

Seniorka przyznała w rozmowie z dziennikarzami, że obsługa takich technologii sprawia jej czasami trudność i mogło faktycznie tak się stać. Ponadto wyjaśnienie sprawy także stanowiło trudność, gdyż po tym, jak seniorka skontaktowała się z piekarnią, okazało się, że pracownicy nie mogą zlokalizować takiej płatności w ich systemie. Dopiero po tym, jak skontaktowano się z dostawcą terminala, udało się ustalić to, co się stało.

Kwotę pobrano z rachunku klientki, jednak przez problem techniczny na styku systemów, wpłata nie pojawiła się w systemie kasowym i w rachunku piekarni. Mimo wszystko pieniądze udało się zwrócić seniorce pod koniec sierpnia. Firma przekazała również, że twórcy systemu zajmują się już tym problemem technicznym. Wszystko po to, by podobna sytuacja nie powtórzyła się już w przyszłości.

Źródło: Radio ZET/bankier.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET