Poważne ostrzeżenie. Putin może zaatakować w maju lub czerwcu

2 min. czytania
05.04.2024 10:00
Obserwuj nas na Google

Andrij Jermak, najbliższy współpracownik prezydenta Wołodymyra Zełenskiego powiedział w wywiadzie dla portalu Politico, że w maju lub czerwcu Rosja prawdopodobnie przeprowadzi dużą ofensywę na Charków. Zaapelował też do Donalda Trumpa i Republikanów, by wzorowali się na Ronaldzie Reaganie, który "walczył z imperium zła".

Władimir Putin
fot. PAP/EPA

– Nie wierzę, że ktokolwiek, kto reprezentuje partię Ronalda Reagana porzuci Ukrainę. Reagan rozumiał Związek Sowiecki i Rosję i każdy, kto rozumie, będzie kontynuował wsparcie dla naszych żołnierzy, bo wie, że dyktatorzy nigdy nie zatrzymują się, a muszą być zatrzymani – powiedział szef biura prezydenta Ukrainy.

Jermak liczy, że amerykańska pomoc zostanie w końcu uzgodniona. Chodzi o wart 60 mld dolarów pakiet pomocy, zablokowany w Kongresie USA przez Republikanów, bliskich Trumpowi, który w listopadzie będzie walczył o prezydenturę.

Redakcja poleca

Wojna w Ukrainie. Rosja planuje ofensywę na Charków

Najbliższy współpracownik Wołodymyra Zełenskiego podkreślił, że Republikanie i ich kandydat do Białego Domu muszą pamiętać, że są partią Reagana i dalej wspierać Ukrainę, zwłaszcza w sytuacji, gdy Rosja przygotowuje się do dużej ofensywy w maju lub czerwcu. Jej celem będzie najpewniej Charków, drugie co do wielkości ukraińskie miasto, leżące tuż przy granicy z Rosją na północnym wschodzie kraju. W ostatnim czasie armia rosyjska wzmogła ataki na miasto, zwłaszcza na cele cywilne.

– Wiemy, że Putin przygotowuje nową falę mobilizacji i oceniamy, że nowe kontrofensywne działania Rosjan mogą się rozpocząć pod koniec maja lub na początku czerwca. Musimy być na to gotowi – powiedział Jermak, podkreślając, że Ukraina krytycznie potrzebuje dodatkowych systemów obrony powietrznej.

Są one niezbędne zarówno do obrony miast, jak i linii frontu, gdzie siły rosyjskie powodują ogromne straty przy pomocy lotniczych bomb korygowanych. To stare sowieckie bomby, zaopatrzone w "skrzydełka", które umożliwiają ich zrzucanie z odległości kilkudziesięciu kilometrów od linii frontu.

– Powtarzam, dla nas problemem jest czas. Chciałbym podkreślić, że jest to krytyczny moment i jest bardzo ważne, by pakiet pomocy został uzgodniony w tym miesiącu – powiedział Jermak. 

Źródło: Radio ZET/Politico/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET