Pożar na zachodzie Rosji. Ukraina zaatakowała dronami

1 min. czytania
24.04.2024 09:36
Obserwuj nas na Google

W zakładach energetycznych w obwodzie smoleńskim na zachodzie Rosji wybuchł pożar po środowym ataku ukraińskich dronów - powiadomił gubernator tego regionu Wasilij Anochin.

"Nasz obwód jest ponownie atakowany przez ukraińskie drony" - napisał na Telegramie Anochin, dodając, że "wskutek wrogiego ataku" na "cywilne obiekty paliwowe i energetyczne" doszło do pożarów w rejonach smoleńskim i jarcewskim.

Redakcja poleca

W obwodzie leżącym przy granicy z Białorusią nie ma dużych rafinerii ropy naftowej - zauważyła agencja Reutera. Do ataku doszło również w obwodzie woroneskim, gdzie drony wywołały pożar - podał ukraiński portal Kyiv Independent, powołujący się na rosyjskie media.

Igor Artamonow, gubernator obwodu lipieckiego w południowo-zachodniej Rosji, przekazał na Telegramie, że w tym regionie dron uderzył na terenie lokalnej strefy przemysłowej. Choć nikt nie odniósł obrażeń, jak powiadomił gubernator, to w ramach środków ostrożności ewakuowano okolicznych mieszkańców. "Nie było zagrożenia atakiem na dzielnicę mieszkalną" – podkreślił Artamonow.

Drony Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) uderzyły w dwie bazy ropy naftowej w obwodzie smoleńskim na zachodzie Rosji - potwierdził w środę portal Ukrainska Prawda, powołując się na źródła w SBU.

W nocy z wtorku na środę zniszczono "dwie bazy magazynowania i przepompowywania paliw i smarów w miejscowościach Jarcewo i Razdorowo w obwodzie smoleńskim w Rosji" – poinformowano.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET