Prezydent Iranu odpowiada Trumpowi. "To byłoby wypowiedzenie wojny"
Prezydent Iranu Masud Pezeszkian oświadczył w niedzielę, że atak na najwyższego przywódcę duchowo-politycznego ajatollaha Alego Chameneia byłby równoznaczny z wypowiedzeniem wojny. Odniósł się tym samym do słów prezydent USA Donalda Trumpa, który w sobotę w wywiadzie dla Politico stwierdził, że przyszedł czas na poszukanie nowego przywódcy dla Iranu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Trump zasugerował poszukiwanie nowych władz w Iranie, co spotkało się z ostrą reakcją prezydenta Pezeszkiana.
- Najwyższy przywódca duchowy i polityczny Iranu, ajatollah Chamenei, nazwał prezydenta USA "przestępcą”, oskarżając go o spowodowanie ofiar, szkód i wypowiadanie oszczerstw wobec Irańczyków.
- Według irańskich władz w antyrządowych protestach zginęło co najmniej 5 tys. osób.
Trump mówi, że "czas poszukać nowych władz w Iranie". Prezydent Pezeszkian reaguje
Oświadczenie prezydenta Iranu pojawiło się na platformie X. "Atak przeciwko najwyższemu przywódcy naszego kraju byłby równoznaczny z wojną totalną przeciwko narodowi irańskiemu” - napisał Pezeszkian.
Dzień wcześniej Donald Trump wezwał do zakończenia 37-letnich rządów Chameneia. - Czas poszukać nowych władz w Iranie - oświadczył amerykański przywódca w wywiadzie dla Politico. - Najlepszą decyzją, jaką (Chamenei) kiedykolwiek podjął, było to, że dwa dni temu nie powiesił ponad 800 osób - powiedział Trump, pytany o skalę potencjalnej amerykańskiej operacji zbrojnej w Iranie.
W sobotę agencja Reutera podała, że najwyższy przywódca duchowy i polityczny Iranu nazwał prezydenta USA "przestępcą”, oskarżając go o spowodowanie ofiar, szkód i wypowiadanie oszczerstw wobec Irańczyków. "Najnowsza antyirańska akcja wywrotowa różniła się tym, że prezydent USA osobiście się w nią zaangażował” - ocenił Chamenei. "Osoby powiązane z USA i Izraelem doprowadziły do śmierci kilku tysięcy osób” - dodał.
We wtorek Trump zachęcał Irańczyków do kontynuowania protestów zapewniając, że "pomoc jest w drodze”. Już następnego dnia prezydent USA złagodził przekaz, mówiąc, że otrzymał od władz w Teheranie zapewnienie, że zabijanie demonstrantów zostanie wstrzymane, podobnie jak egzekucje więźniów. Z kolei w piątek poinformował, że władze Iranu odwołały ponad 800 egzekucji, do których miało dojść w czwartek w tym kraju, i podkreślił, że bardzo szanuje tę decyzję.
Fala protestów w Iranie. Władze mówią o co najmniej 5 tys. ofiar
Organizacja pozarządowa Netblocks powiadomiła w niedzielę, że w Iranie przywrócono ograniczony dostęp do internetu. Przez dziesięć dni w całym kraju władze blokowały dostęp do sieci. Jak zwróciła uwagę AFP, celem było ograniczenie przepływu informacji, gdy na ulicach trwały, brutalnie tłumione, protesty. Państwowa telewizja irańska poinformowała o ponownym otwarciu szkół i uniwersytetów.
Reuters, powołując się informacje irańskiego urzędnika, przekazał, że władze Iranu potwierdziły, iż w protestach zginęło co najmniej 5 tys. osób, w tym około 500 funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa. Inne źródła podawały ogólny bilans, który sięgał nawet 20 tys. ofiar śmiertelnych. Ponadto tysiące osób zostało aresztowanych.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET