Ajatollah Chamenei oskarża Trumpa. "To był amerykański spisek"
Najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei, określił prezydenta USA Donalda Trumpa mianem „przestępcy”, oskarżając go o odpowiedzialność za śmierć ludzi, zniszczenia oraz rozpowszechnianie oszczerstw pod adresem Irańczyków – podała w sobotę agencja Reuters.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Ajatollah Ali Chamenei oskarża Donalda Trumpa o osobiste zaangażowanie w działania przeciwko Iranowi, nazywając go przestępcą.
- Protesty w Iranie rozpoczęły się 28 grudnia z powodu spadku wartości lokalnej waluty i szybko przerodziły się w wystąpienia antyrządowe.
- Donald Trump ostrzegał Iran przed przemocą wobec demonstrantów i sugerował możliwość interwencji USA, lecz ostatecznie złagodził swoją retorykę w odpowiedzi na zapewnienia Iranu.
Ajatollah Chamenei: Trump to przestępca
Ajatollah Ali Chamenei stwierdził, że ostatnie działania wymierzone w Iran wyróżniały się tym, iż prezydent Stanów Zjednoczonych osobiście się w nie zaangażował. Jego zdaniem osoby powiązane z USA i Izraelem doprowadziły do śmierci kilku tysięcy ludzi. Podkreślił, że była to zaplanowana operacja wymierzona przeciwko Iranowi.
Irański przywódca nazwał te wydarzenia „amerykańskim spiskiem”, twierdząc, że prawdziwym celem Waszyngtonu jest podporządkowanie sobie Iranu oraz ponowne objęcie go dominacją militarną, polityczną i gospodarczą.
Krwawe protesty w Iranie i tysiące zabitych
Protesty w Iranie rozpoczęły się 28 grudnia po gwałtownym osłabieniu lokalnej waluty. Początkowo miały charakter ekonomiczny i były związane z rosnącą inflacją, lecz szybko rozprzestrzeniły się na cały kraj i przybrały formę wystąpień antyrządowych, skierowanych także przeciwko duchownym sprawującym władzę od 45 lat. Władze odpowiedziały brutalnymi represjami. Według organizacji HRANA zginęło co najmniej 2435 osób, a inne źródła szacują liczbę ofiar na od ponad 3 tys. do nawet 20 tys.
W trakcie protestów Donald Trump kilkukrotnie ostrzegał irańskie władze przed stosowaniem przemocy wobec demonstrantów, sugerując możliwość interwencji zbrojnej USA. W styczniu napisał na platformie Truth Social, że Iran zmierza ku wolności, a Stany Zjednoczone są gotowe pomóc.
W środę prezydent USA złagodził jednak swoją retorykę, sygnalizując, że może zrezygnować z ataku na Iran, jeśli tamtejsze władze zaprzestaną egzekucji uczestników protestów. Poinformował, że otrzymał takie zapewnienia ze strony irańskiego reżimu i zapowiedział dalsze monitorowanie sytuacji.
Źródło: Radio ZET/ PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET