Przełom ws. wojny w Ukrainie? "Ostatnie tygodnie dały więcej niż ostatnie cztery lata"
- W ciągu ostatnich ośmiu czy dziewięciu tygodni poczyniliśmy większy postęp niż w ciągu ostatnich czterech lat - powiedział wysłannik prezydenta USA Steve Witkoff w kontekście rozmów pokojowych z udziałem Ukrainy, Stanów Zjednoczonych i Rosji. Oświadczył, że nie dojdzie do porozumienia, jeśli naród ukraiński nie będzie przekonany, że agresja się nie powtórzy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Steve Witkoff, wysłannik prezydenta Donalda Trumpa, uczestniczył w konferencji Jałtańska Strategia Europejska (YES) z okazji czwartej rocznicy rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
- Omówiono postępy w rozmowach pokojowych, wskazując na ustanowienie protokołów bezpieczeństwa i możliwości gospodarczych dla Ukrainy po zakończeniu konfliktu.
- Witkoff podkreślił znaczący postęp w rozmowach w ciągu ostatnich tygodni, wskazując na przełamanie wielu nieporozumień i otwarcie kanałów komunikacji między Rosją a Ukrainą, z celem osiągnięcia trwałego rozwiązania pokojowego.
Rozmowy pokojowe ws. wojny w Ukrainie
Wysłannik prezydenta Donalda Trumpa Steve Witkoff wystąpił przez łącze wideo podczas jednego z paneli wtorkowej konferencji stowarzyszenia Jałtańska Strategia Europejska (YES), poświęconej czwartej rocznicy rosyjskiej inwazji na Ukrainę. W dyskusji uczestniczył założyciel YES Wiktor Pinczuk i przewodniczący rady stowarzyszenia, były prezydent RP Aleksander Kwaśniewski.
- Początek postępu datuję na nasze pierwsze spotkanie w Genewie. Przedstawiliśmy ramy rozwiązania wszystkich możliwych kwestii, pozostawiając na razie kwestię terytorium z boku. Najważniejszą z tych kwestii były protokoły bezpieczeństwa ze strony Stanów Zjednoczonych i Europy, ponieważ nie będzie porozumienia, jeśli naród ukraiński nie będzie mógł uwierzyć, że będzie mógł żyć w pokoju - powiedział Witkoff.
- Drugim ważnym porozumieniem, o którym rozmawialiśmy, było to, co obecnie nazywamy Porozumieniem o Dobrobycie. Uważamy, że ważne jest pokazanie Ukraińcom potencjału przemysłu i gospodarki po osiągnięciu porozumienia pokojowego - dodał wysłannik prezydenta USA.
Witkoff o postępach w rozmowach pokojowych
Zdaniem Witkoffa spotkania z delegacjami Ukrainy i Rosji doprowadziły do przełamania wielu nieporozumień. - Uważnie wysłuchaliśmy kierownictwa Ukrainy. Sądzę, że otworzyliśmy kanały komunikacji między Rosją a Ukrainą. Osiągnęliśmy wiele podczas naszych trójstronnych spotkań, a kontakty między kolejnymi spotkaniami trwają - powiedział.
- W ciągu ostatnich ośmiu czy dziewięciu tygodni poczyniliśmy większy postęp niż w ciągu ostatnich czterech lat. Przyjmuję to jako coś pozytywnego i mam nadzieję, że będziemy mogli kontynuować i budować na tym sukcesie - zaznaczył Witkoff.
Negocjacje pokojowe z udziałem Ukrainy, Rosji i USA
Wysłannik Donalda Trumpa został zapytany przez Aleksandra Kwaśniewskiego, czy po osiągnięciu porozumienia Rosja będzie respektować suwerenność Ukrainy. Odpowiedział, że obecnie głównym zadaniem jest "ustanowienie pozytywnych relacji między obiema stronami". - Wierzę, że robimy postępy i mam nadzieję, że ta wojna zostanie zakończona. Będziemy starać się jak najlepiej doprowadzić strony do miejsca, w którym możliwe będzie rozwiązanie - powiedział.
- Nasza polityka zakłada, że nie może być porozumienia pokojowego, jeśli naród ukraiński nie będzie głęboko przekonany, że to już nigdy się nie powtórzy. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby pomóc wam dojść do właściwego rozwiązania, właściwego pokojowego rozwiązania, aby wszyscy w waszym kraju mogli pewnego dnia żyć w pokoju. To jest podstawa gwarancji bezpieczeństwa - podkreślił Witkoff.
Negocjacje Ukrainy z Rosją, w których pośredniczą USA, rozpoczęły się w styczniu. Ostatnia runda zakończyła się 18 lutego w Genewie. Po raz pierwszy uczestniczyli przedstawiciele Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Włoch i Szwajcarii. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski twierdzi, że do następnego spotkania może dojść na początku marca.
Źródło: Radio ZET / PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET