Przerażające odkrycie w samolocie. Pod pokładem były zwłoki mężczyzny
W podwoziu samolotu, który wylądował na lotnisku w Amsterdamie, znaleziono zwłoki mężczyzny. Śledczy obecnie prowadzą działania w celu ustalenia tożsamości zmarłego. Władze obiektu sugerują, że był to "pasażer na gapę".
Do makabrycznego odkrycia doszło na lotnisku Schiphol w Holandii. W podwoziu samolotu znaleziono ciało mężczyzny - według władz obiektu był to pasażer na gapę. Nie jest jednak jasne, gdzie i w jaki sposób dostał się do maszyny.
Zwłoki w podwoziu samolotu. Trwa ustalanie tożsamości mężczyzny
Wiadomo, że samolot przyleciał do Amsterdamu z Kanady. Media donoszą jednak, że wcześniej maszyna stacjonowała w Lagos w Nigerii. Do publicznej wiadomości nie trafiły informacje dotyczące personaliów zmarłego mężczyzny, takich jak jego wiek czy pochodzenie. - Śledztwo wciąż trwa, a służby ustalają tożsamość ofiary w celu poinformowania jej rodziny - powiedział rzecznik lotniska cytowany przez holenderskie media.
NL Times informuje, że zwłoki znaleziono w mechanizmie podwozia. Ten jest otwarty w czasie, gdy samolot znajduje się na lotnisku - to najpewniej wtedy mężczyzna dostał się niezauważony do maszyny.
Pasażerowie na gapę w samolotach mają nikłe szanse przeżycia
To nie jedyny przypadek, gdy w samolotach znajdują się "pasażerowie na gapę". NL Times przypomina historię 16-latka, którego znaleziono na lotnisku w Maastricht w Holandii. Chłopak ukrył się w podwoziu samolotu lecącego z Londynu na początku tego roku. Na szczęście przeżył trudne warunki i w stanie ciężkiej hipotermii trafił do szpitala.
Eksperci zwracają uwagę, że podróż w podwoziu samolotu należy do drastycznie niebezpiecznych, a szanse na przeżycie takiego lotu są znikome. Gdy maszyna jest w powietrzu, poza kabiną panują ekstremalnie niskie temperatury - do nawet minus 50 stopni Celsjusza. Dodatkowo jest tam bardzo mało tlenu.
RadioZET.pl/NL Times
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET