Przeszukanie u szefa biura Wołodymyra Zełenskiego. Akcja służb antykorupcyjnych Ukrainy
W piątek rano do biura najbliższego współpracownika prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, Andrija Jermaka, weszli Funkcjonariusze Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy i Specjalnej Prokuratury Antykorupcyjnej. Prowadzą obecnie przeszukanie - podał portal Ukraińska Prawda.
Z tego artykułu dowiesz się:
- NABU i SAP prowadzą przeszukanie w biurze Andrija Jermaka, szefa biura prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.
- W ostatnim czasie Ukrainą wstrząsnęła afera korupcyjna w krajowym sektorze energetycznym, dotyczącą m.in. łapówek w firmie Enerhoatom.
- NABU i SAP ujawniły część nagrań z dochodzenia, które trwało 15 miesięcy i objęło 1 tys. godzin nagrań audio.
Służby prowadzą przeszukanie u szefa biura Wołodymyra Zełenskiego
Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) i Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) prowadzą przeszukania u Andrija Jermaka, szefa biura prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, w dzielnicy rządowej w Kijowie. Informację podał portal Ukraińska Prawda, który udostępnił także nagranie. Widać na nim, jak na teren dzielnicy rządowej wchodzi około 10 pracowników NABU i SAP.
Do sprawy odniósł się niedługo później sam Jermak. "Dziś NABU i SAP rzeczywiście prowadzą czynności procesowe w moim mieszkaniu. Nie ma żadnych przeszkód dla śledczych. Otrzymali pełny dostęp do mieszkania, na miejscu są moi adwokaci, którzy współpracują z funkcjonariuszami. Z mojej strony pełna gotowość do współpracy” - napisał w komunikatorze Telegram.
Utworzone w 2014 r. NABU zajmuje się zwalczaniem korupcji na najwyższych szczeblach władzy, prowadząc śledztwa wobec urzędników państwowych, polityków i menedżerów państwowych spółek; powstanie urzędu było jednym z warunków współpracy Ukrainy z UE i MFW. SAP nadzoruje te postępowania i kieruje akty oskarżenia do sądu.
Przeszukanie u Andrija Jermaka. To prawa ręka Zełenskiego
W ostatnich tygodniach Ukrainą wstrząsnęła afera korupcyjna w krajowym sektorze energetycznym. NABU informowało wówczas, że w sprawie podejrzanych jest siedem osób, a pięć osób zatrzymano. Udokumentowane miało zostać, jak członkowie organizacji przestępczej przekazywali pieniądze byłemu wicepremierowi Ukrainy Ołeksijowi Czernyszowowi.
Zamieszani w aferę mieli systematycznie pobierać łapówki od kontrahentów państwowego operatora elektrowni jądrowych Enerhoatom w wysokości od 10 proc. do 15 proc. wartości kontraktów. NABU i SAP opublikowały część nagrań audio z dochodzenia w tej sprawie i podały, że duża operacja antykorupcyjna w sektorze energetycznym trwała 15 miesięcy i obejmowała 1 tys. godzin nagrań audio.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET