Przymusowa ewakuacja. Dotyczy 11 tysięcy osób
Około 11 tys. osób, w tym kilkaset dzieci zostanie ewakuowanych z regionu kupiańskiego w obwodzie charkowskim w Ukrainie. Władze podały, że ludność zostanie przeniesiona do bezpieczniejszych regionów kraju. Poinformowano, że w nocy ze środy na czwartek rosyjskie wojska zrzuciły na Kupiańsk bombę lotniczą, niszcząc budynek administracyjny.
Władze rejonu kupiańskiego w obwodzie charkowskim na północnym wschodzie Ukrainy ogłosiły rozpoczęcie obowiązkowej ewakuacji ludności. Decyzja zapadła w związku z rosyjskimi atakami. Wiadomo, że ewakuacja będzie prowadzona na wyzwolonych terytoriach, które znajdują się blisko strefy działań bojowych.
Ludność ma być ewakuowana do bezpieczniejszych regionów kraju. Według władz podlega jej około 11 tys. osób, wśród nich jest 600 dzieci. Kupiańsk jest ważnym węzłem komunikacyjnym, który od dłuższego czasu jest też celem rosyjskich działań ofensywnych.
Ewakuacja w Ukrainie. Rosjanie zbombardowali Kupiańsk
Nocą ze środy na czwartek rosyjskie wojska zrzuciły na Kupiańsk bombę lotniczą, niszcząc budynek administracyjny. Media przypominają, że miasto dostało się pod rosyjską kontrolę w pierwszej fazie wojny w Ukrainie. Zostało odbite we wrześniu 2022 roku.
W środę dowódca ukraińskich wojsk lądowych generał Ołeksandr Syrski oznajmił, że siły rosyjskie "stworzyły pięść" do uderzenia na kierunku Kupiańska. Zdaniem generała Rosjanie wybrali ten kierunek jako główny punkt swoich działań ofensywnych. Ukraińska obrona pozostaje mocna - zapewnił.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET