Putin boi się ich powrotu. "To bomba z opóźnionym zapłonem"
Władze Rosji, w tym sam Władimir Putin, obawiają się powrotu do kraju weteranów wojny z Ukrainą, wśród których jest wielu groźnych kryminalistów. Pojawiają się też obawy przed powtórką z sytuacji po wojnie w Afganistanie, a nawet przed rozchwianiem sytuacji politycznej w Rosji - relacjonuje we wtorek Reuters.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Władimir Putin obawia się destabilizacji w Rosji po powrocie ponad 1,5 miliona weteranów z wojny w Ukrainie, w tym skazanych przestępców, co może prowadzić do poważnych problemów społecznych i politycznych.
- Demobilizacja weteranów niesie ryzyko niepokojów społecznych na wzór okresu po powrocie żołnierzy z wojny w Afganistanie. Według eksperta Marka Galeottiego liczba weteranów z Ukrainy jest znacznie większa, co zwiększa skalę potencjalnych problemów.
- Putin podejmuje kroki, by "zagospodarować" weteranów poprzez programy społeczne, mające na celu ich integrację w lokalnych władzach i organizacjach społecznych, w obliczu zagrożeń wynikających z ich powrotu do cywila.
Władimir Putin boi się powrotu weteranów wojny w Ukrainie
Powrót do kraju setek tysięcy żołnierzy, w tym skazanych przestępców, którym anulowano kary w zamian za zaciągnięcie się do wojska, po ewentualnym zakończeniu wojny w Ukrainie, może stać się źródłem poważnych problemów społecznych w Rosji. Władimir Putin boi się takich masowych powrotów również dlatego, że uważa, iż mogą stać się zarzewiem konfliktów i zdestabilizować polityczny ład, który zbudował - uważa trzech rozmówców Reutersa z kręgów zbliżonych do Kremla.
Rosja doświadczyła fali przemocy i niepokojów społecznych po powrocie żołnierzy z Afganistanu, co nasiliło jeszcze skalę chaosu i przestępczości w latach 90. Tym razem demobilizacja może się okazać jeszcze poważniejszą bombą z opóźnionym zapłonem, ponieważ - jak wylicza brytyjski ekspert Mark Galeotti - do początku 2025 roku ponad 1,5 mln Rosjan uczestniczyło w wojnie w Ukrainie.
- Zważywszy, że jest o wiele więcej żołnierzy, którzy brali udział w walkach w Ukrainie niż weteranów 9-letniej wojny ZSRR w Afganistanie, istnieje ryzyko, że Rosję czeka okres poważnych niepokojów - ocenia Galeotti, znawca Rosji i autor raportu na temat problemów demobilizacji rosyjskich żołnierzy przygotowanego dla ośrodka Globalna Inicjatywa przeciw Transgranicznej Przestępczości Zorganizowanej.
Jak wynika z danych rosyjskich służb penitencjarnych, na wojnę przeciw Ukrainie wysłano od 2022 roku między 120 tys. a 180 tys. skazanych przestępców, co - jak podkreśla Reuters - odróżnia tę wojnę od innych rosyjskich inwazji. Agencja przytacza przykład Azamata Iskalijewa, który po zaliczeniu jednej trzeciej wyroku za zamordowanie żony został ułaskawiony i wysłany na sześć miesięcy na front. Po powrocie z wojny Iskalijew zabił swoją byłą dziewczynę, ponieważ odrzuciła jego zaloty.
Jak Putin chce "zagospodarować" weteranów?
Po ewentualnym zakończeniu wojny do kraju wrócą kryminaliści, a także ludzie sfrustrowani i zaburzeni. Inni staną się z czasem rozczarowani gorszymi zarobkami w cywilu. Reuters przypomina, że żołd rekruta z Moskwy wynosi rocznie równowartość 65 tys. dolarów, a sama premia za zaciągnięcie się do wojska, to ekwiwalent 24 tys. USD, czyli prawie tyle, ile wynosi średnia roczna pensja w stolicy Rosji.
Według Wiorstki - niezależnego rosyjskiego magazynu online, którego wydawca ma siedzibę w Pradze - co najmniej 242 osoby zamordowali w Rosji żołnierze wracający z frontu, a kolejnych 227 ludzi zostało rannych. Jak mówią źródła Reutersa Putin nakazał już podjęcie prac nad programami społecznymi, które miałyby "zagospodarować" weteranów, nazywanych przez rosyjskiego dyktatora "wojownikami" i "prawdziwą elitą". Niektóre z takich programów mają zaangażować byłych żołnierzy w działalność we władzach lokalnych czy organizacjach społecznych.
Gregory Feifer, autor książki o sowieckiej inwazji w Afganistanie, ocenił w rozmowie z agencją, że wojna przeciw Ukrainie stała się znacznie bardziej krwawym konfliktem niż operacja afgańska, gdzie zginęło około 15 tys. Rosjan. Jego zdaniem powrót żołnierzy z frontu ukraińskiego grozi znaczenie większymi niepokojami społecznymi niż fala przemocy z lat 90.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET