Putin nie chce kończyć wojny z Ukrainą? Pojawiły się nowe scenariusze
Agencja Bloomberga poinformowała o doniesieniach, jakoby Rosja przygotowywała się do eskalacji ataków na Ukrainę. Ponadto negocjacje pokojowe miały utknąć w martwym punkcie. Agencja powołała się na własne kontakty na Kremlu. Według niej we władzach w Moskwie wzrosła liczba zwolenników wykorzystania taktycznej broni atomowej przeciwko Ukrainie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie plany ma Rosja wobec Ukrainy.
- Na co czeka Putin ze strony USA.
- Jak wysokie jest zagrożenie atakiem nuklearnym.
- Z kim ma spotkać się przywódca Rosji.
Rosja chce eskalacji konfliktu w Ukrainie?
Jak poinformowała agencja Bloomberga, Rosja przygotowuje się do eskalacji ataków na Ukrainę. W dodatku negocjacje pokojowe miały przestać postępować. Powołano się przy tym na kontakty agencji w otoczeniu władz na Kremlu. „Aktualnie Rosja planuje intensyfikację silnych ataków konwencjonalnymi pociskami balistycznymi na Kijów, w tym na centrum ukraińskiej stolicy, a także na obiekty infrastruktury w innych ukraińskich miastach” – przekazała amerykańska agencja.
Jak oceniono, aktualne działania USA, które miały zakończyć konflikt, okazały się porażką. Ponadto uwaga Donalda Trumpa skierowana jest na wojnę z Iranem. Rosja prawdopodobnie oczekuje na przyjazd do Moskwy negocjatorów - Witkoffa i Kushnera. Szanse na przełom, zdaniem agencji jest oceniana jako „bardzo niskie”. Według anonimowych rozmówców Bloomberga, Putin nie chce kończyć wojny pod presją sankcji ze strony Zachodu oraz ataków Ukrainy na rosyjskie rafinerie i centra logistyczne. Jak twierdzi agencja, „obecna faza nie jest jeszcze szczytem eskalacji militarnej konfliktu”.
Plany Kremla na kontynuowanie wojny
Obie strony konfliktu w ostatnich tygodniach intensyfikują ostrzały wzajemne. Kijów atakuje rosyjskie rafinerie i centra logistyczne, a także tankowce na Morzu Czarnym. Rosja natomiast korzysta z braków zaopatrzeniowych Ukrainy na pociski przechwytujące, uderza pociskami balistycznymi m.in. na Kijów. Ponadto Moskwa stara się paraliżować eksport zboża ukraińskiego na Morzu Czarnym. Jak podali rozmówcy Bloomberga, wśród decydentów na Kremlu miała wzrosnąć liczba tych, którzy chcą wykorzystać taktyczną broń atomową przeciwko Ukrainie. Mimo to, eksperci oceniają, że prawdopodobieństwo takiego ataku jest nikłe.
„Efektywność wojskowa użycia broni tego typu na polu walki jest niska, podczas gdy koszty polityczne byłyby wysokie” – stwierdził zacytowany przez Bloomberga dyrektor think tanku Carnegie Russia Eurasia Center w Berlinie. Ponadto twierdzi, że do momentu, w którym Rosja ma możliwość intesyfikowania działań w sposób konwencjonalny, to będzie z nich korzystać i nie sięgnie po broń nuklearną. W dodatku o negatywnych skutkach użycia takiej broni ostrzegali Kreml ich kluczowi partnerzy z Chin i Indii. Na przyszły tydzień zaplanowano spotkanie Władimira Putina z przywódcą Chin Xi Jinpingiemi premierem Indii Narendrą Modim.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET