Putin ma duży problem. Przywódca Rosji będzie musiał wybierać

2 min. czytania
18.08.2026 11:48
Obserwuj nas na Google

Rosyjska gospodarka jest wykończona i „niemal przygnieciona” wojną z Ukrainą, a niedawne odwołanie ekonomisty Andrieja Kliepacza dowodzi narastających pęknięć w kręgach władzy - pisze we wtorkowym wydaniu brytyjski dziennik „Times”.

Putin
fot. MIKHAIL METZEL/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są główne problemy gospodarcze Rosji według „Timesa”.
  • Dlaczego Andriej Kliepacz został odwołany z funkcji głównego ekonomisty jednego z banków.
  • Co wskazuje na podziały w rosyjskich kręgach władzy.

Oto duży problem Putina. Chodzi o gospodarkę Rosji

Władimir Putin ma poważny problem ze stanem finansów rządzonego przez siebie państwa. Słabnący wzrost, rosnący deficyt budżetowy, widmo stagflacji, spadające zyski z eksportu energii - tak „Times” maluje obraz rosyjskiej gospodarki po ponad czterech latach pełnoskalowej wojny z Ukrainą. „Rosyjscy finansiści zaczynają się niepokoić i Kreml także powinien” - ocenił brytyjski dziennik w komentarzu redakcyjnym.

Oglądaj

Zdaniem gazety odwołanie ze stanowiska Andrieja Kliepacza, głównego ekonomisty rosyjskiego państwowego Wnieszekonombanku - który stwierdził niedawno, że Rosja nie będzie w stanie wygrać gospodarczo wojny na wyniszczenie, a jej gospodarka pozostaje w tyle za Zachodem - to dowód na coraz silniej rysujące się podziały w ścisłych rosyjskich kręgach władzy.

Redakcja poleca

„Na Kremlu technokraci odpowiedzialni za gospodarkę ścierają się z establishmentem wojskowym” - czytamy w artykule „Timesa”, dodając, że rosyjski przywódca coraz częściej będzie zmuszony do wybierania między kolejnymi wydatkami na armię a ratowaniem gospodarki. „Wszystkim, oprócz najbardziej zaślepionych zwolenników Putina, marzenie o tym, że wojna może się jeszcze zakończyć wielkim triumfem Rosji, wydaje się dziś całkowicie oderwane od rzeczywistości” - oceniła gazeta.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET