"Putin szykuje Rosjan na wojnę atomową". Mocne słowa noblisty
Ludzie w Rosji są napromieniowani propagandą państwowych mediów, która teraz promuje broń i wojnę atomową - mówi w wywiadzie dla BBC Dmitrij Muratow. Redaktor naczelny opozycyjnej rosyjskiej "Nowej Gaziety" i laureat Pokojowej Nagrody Nobla dodaje, że wierzy w nowe pokolenie Rosjan, które w dużej mierze sprzeciwia się wojnie na Ukrainie.
- Widzimy, jak państwowa propaganda kształtuje ludzi, by myśleli, że wojna jądrowa nie jest zła. W tutejszych stacjach telewizyjnych wojna atomowa i broń atomowa są reklamowane, jakby to była karma dla zwierząt - opowiada Muratow.
Dodał: - Dwa pokolenia żyły bez zagrożenia wojną nuklearną, ale ten czas już się skończył. Czy Putin wciśnie atomowy przycisk, czy nie? Nikt tego nie wie. Nie ma nikogo, kto może mieć w tej sprawie pewność.
Rosja. Muratow: propaganda Putina szykuje ludzi na wojnę
Tłumaczy, że w państwowych mediach mówi się o tym, że Rosja ma "taką i taką rakietę", mówi się o tym, że uzasadnionymi celami takiego uderzenia są miejsca w Wielkiej Brytanii i Francji. - Mówi się o "nuklearnym tsunami, które zmiecie USA", dlaczego oni to robią? By ludzie tutaj byli na to przygotowani - wyjaśnia w przeprowadzonej w Moskwie rozmowie opozycjonista.
- Ludzie w Rosji są napromieniowani propagandą. Propaganda to typ promieniowania. Każdy jest na nią podatny, nie tylko Rosjanie - tłumaczy Muratow. Dodaje, że rosyjskiej, państwowej ideologii służy cały system rosyjskich mediów - 12 kanałów telewizyjnych, dziesiątki tysięcy gazet, wiele portali i stron internetowych.
Pytany o przyszłość odpowiada, że wierzy w młodą generację Rosjan. - Nasze nowe pokolenie jest wspaniałe, dobrze wykształcone. Niemal milion Rosjan uciekło z kraju. Wielu z tych, którzy zostali, stanowczo sprzeciwia się temu, co dzieje się na Ukrainie. Są przeciwni piekłu, które stworzyła tam Rosja - komentuje noblista.
Jestem przekonany, że gdy propaganda ustanie, to pokolenie przemówi - zaznacza. - Oni już to robią. Przeciwko Rosjanom, którzy protestowali, wszczęto 21 tys. postępowań administracyjnych i śledztw karnych. Opozycjoniści są więzieni. Media zamykane. Działacze i dziennikarze są uznawani za zagranicznych agentów - wylicza.
"Między Rosją i Ukrainą nie będzie normalnych relacji"
Jego zdaniem Putin ma na pewno potężne poparcie w społeczeństwie, ale to głównie starsi ludzie, widzą w nim człowieka, który ich ochroni, zadba o to, by emerytury były wypłacane na czas i co roku będzie im składał życzenia noworoczne. - Tacy ludzie naprawdę wierzą, że ich własne wnuki powinny iść walczyć i umierać - mówi Muratow.
- Między narodami Rosji i Ukrainy nigdy już nie będzie normalnych relacji. Ukraińcy nie będą w stanie pogodzić się z tą tragedią - ocenia rosyjski opozycjonista. Muratow otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla w 2021 r. wraz z dziennikarką z Filipin Marią Ressą. Muratow jest redaktorem naczelnym "Nowej Gaziety", która była jednym z ostatnich niezależnych mediów w Rosji. Po inwazji Rosji na Ukrainę władze wymusiły zawieszenie wydawania papierowej edycji gazety, w lutym br. tytuł ostatecznie stracił licencję w Rosji.
Grupa dziennikarzy na emigracji kontynuuje wydawanie internetowego pisma "Nowaja Gazieta Europa". Muratow w czerwcu 2022 r. zlicytował swój noblowski medal za 103,5 mln dolarów, które przeznaczył na pomoc dla ukraińskich dzieci-uchodźców. - Rosji będą kontynuowane represje polityczne wobec wszystkich przeciwników reżimu. (...) Jedyną nadzieją, którą mam, to młode pokolenie - konkluduje Muratow.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET