Putin zacieśnia więzi z kolejnym krajem. Rosja zrealizuje tam kluczową inwestycję

2 min. czytania
02.01.2025 06:49
Obserwuj nas na Google

Zmagające się z niedoborem energii elektrycznej Zimbabwe zdecydowało, że to Rosja wybuduje dla niego małe reaktory jądrowe - poinformował Edgar Moyo, tamtejszy minister energii i rozwoju energetyki. To kolejny afrykański kraj, który zacieśnia więzi w tym obszarze z Kremlem i który Rosjanie chcą na dziesięciolecia uzależnić od siebie w kwestii dostaw energii.

Rosja
fot. IMAGO/Ramil Sitdikov/Imago Stock and People/East News
  • Zmagające się z niedoborem energii elektrycznej Zimbabwe zdecydowało, że to Rosja wybuduje dla niego małe reaktory jądrowe
  • To kolejny afrykański kraj, który zacieśnia więzi w tym obszarze z Kremlem. Umowy z Rosją na budowę elektrowni jądrowych podpisały już Egipt, Nigeria, RPA i Burkina Faso, a rozmowy prowadzi Mali
  • Wspierając w ten sposób afrykańskie państwa, Rosja stara się je od siebie uzależnić na dziesięciolecia i rozszerzyć swoje wpływy na kontynencie

Rosja wybuduje reaktor jądrowy w Zimbabwe

Zmagające się z niedoborem energii elektrycznej Zimbabwe zdecydowało, że to Rosja wybuduje dla niego małe reaktory jądrowe, o czym poinformował Edgar Moyo, tamtejszy minister energii i rozwoju energetyki. Państwo to chce osiągnąć produkcję 4 tys. megawatów mocy do 2035 r., w porównaniu z obecnymi 2,6 tys. megawatami. Joseph Siegle, dyrektor ds. Badań w Afrykańskim Centrum Studiów Strategicznych w Waszyngtonie, wyraził obawy dotyczące skutków finansowych i bezpieczeństwa tego przedsięwzięcia dla Zimbabwe, które ma doskonałe warunki do pozyskiwania energii z wykorzystaniem paneli słonecznych.

- Większość ekonomistów uznałoby, że te transakcje są znacznie droższe niż potencjalne korzyści, jakie przyniosą w przyszłości gospodarce i mieszkańcom Zimbabwe - powiedział Siegle, cytowany przed trzema dniami przez Głos Ameryki (VOA). Ostrzegł też, że „istnieje obawa, że te ogromne projekty staną się źródłem korupcji, zarówno w kraju, w którym są budowane, jak i w zaangażowanych w nie rosyjskich przedsiębiorstwach”.

Redakcja poleca

W Afryce umowy z Rosją na budowę elektrowni jądrowych podpisały już Egipt, Nigeria i RPA oraz jeden z najmniej zelektryfikowanych krajów na świecie, rządzone przez juntę wojskową Burkina Faso. Rozmowy z Rosją wciąż prowadzi Mali. Kenia, która również chce zbudować taką elektrownię dotychczas nie zdecydowała, komu powierzy jej wykonanie. Rwanda natomiast zrezygnowała z propozycji Rosjan i do budowy małego reaktora wybrała kanadyjsko-niemiecką firmę Dual Fluid Energy.

Obecnie jedynym afrykańskim krajem produkującym energię jądrową jest RPA, ale zbudowana przez Francję elektrownia Koeberg ma już 40 lat i jej rozbudowę południowoafrykański kraj powierzył rosyjskiemu Rosatomowi. Wspierając afrykańskie kraje, zwłaszcza te biedne, których nie stać na finansowanie takich zaawansowanych i drogich przedsięwzięć, Rosja stara się je od siebie uzależnić na dziesięciolecia, rozszerzyć swoje wpływy na kontynencie, a przy okazji osłabić działanie sankcji nałożonych na nią przez Zachód za inwazję na Ukrainę.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET