Putin zapowiada uderzenia. Kliczko dla Radia ZET: Przygotowujemy się
Od ubiegłego tygodnia liczba alarmów przeciwlotniczych przekroczyła setkę. Przerwa między nalotami jest krótsza niż czas trwania samego nalotu. Mamy w mieście ponad cztery tysiące uszkodzonych bądź zniszczonych domów, w których mieszkają ludzie – mówi mer Kijowa Witalij Kliczko w rozmowie z reporterem Radia ZET Miłoszem Gocłowskim. Przyznaje, że dla jego miasta najbliższy czas może być szczególnie trudny.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Rosyjskie ataki na Kijów: Regularne ostrzały paraliżują miasto, zmuszając mieszkańców do ukrywania się.
- Witalij Kliczko wskazuje na zniszczenie tysięcy budynków i straty wśród cywilów, obwiniając Putina o dążenie do odbudowy ZSRR.
- Kijów buduje alternatywne źródła energii w obliczu groźby rosyjskich ataków na infrastrukturę; kluczowe wsparcie międzynarodowe.
Rosjanie regularnie ostrzeliwują stolicę Ukrainy, a ukraińskim siłom brakuje pocisków przeciwlotniczych, by odpierać te ataki. – Miasto jest, delikatnie mówiąc, sparaliżowane. Podczas nalotów firmy nie pracują, ludzie schodzą do schronów czy miejsc ukrycia – wyjaśnia mer Kijowa. Jego zdaniem Rosji nie chodzi nawet o to, by zniszczyć stolicę. – Przede wszystkim chcą wpędzić wszystkich w depresję, zdemoralizować społeczeństwo, siać strach, panikę i podkopywać morale – dodaje.
Ukraina. Witalij Kliczko mówi o ludobójstwie
Witalij Kliczko przyznaje w rozmowie ze specjalnym wysłannikiem Radia ZET do Ukrainy Miłoszem Gocłowskim, że w Kijowie jest około czterech tysięcy uszkodzonych lub zniszczonych budynków, w których nadal mieszkają ludzie.
– A tysiące cywilów już zginęło, w tym dzieci, kobiety, osoby starsze. To ludobójstwo. I bezpośrednio odpowiada za to Putin. On nie potrzebuje Ukraińców, on potrzebuje terytorium, to jego pragnienie odbudowy Związku Radzieckiego. A bez Ukrainy to niemożliwe – dodaje mer Kijowa.
Przywódca Rosji Władimir Putin zapowiedział na konferencji prasowej we wtorek w kirgiskim Biszkeku, że jego siły przygotowują się do zakrojonych na szeroką skalę uderzeń na ukraińską infrastrukturę energetyczną.
– Wszystkie nasze elektrociepłownie są już przygotowane do sezonu grzewczego, ale nie wykluczamy, że Rosjanie zaatakują je znowu – przyznaje Kliczko. – Budujemy alternatywne źródła energii, alternatywne źródła ciepła i robimy wszystko, aby – biorąc pod uwagę, że Rosjanie ponownie zniszczą naszą krytyczną infrastrukturę, zaopatrzenie w ciepło, wodę, energię elektryczną – przygotować się do tego – mówi.
– Ubiegła zima była bardzo trudna – zwraca uwagę mer Kijowa. Przypomina, że Rosja prowadziła wówczas zmasowane ataki na ukraińskie elektrownie i elektrociepłownie. – Dziękujemy naszym partnerom, pomocy humanitarnej, wsparciu, które otrzymaliśmy również z Polski. Dziękujemy bardzo, nigdy nie zapomnimy waszej pomocy. Przeszliśmy przez ten trudny okres, ale rozumiemy, że kolejna zima będzie równie trudnym wyzwaniem dla 3,5 miliona mieszkańców naszego miasta – stwierdza.
Jak zwrócił uwagę reporter Radia ZET Miłosz Gocłowski, w trakcie rozmowy słychać było działania ukraińskiej obrony przeciwlotniczej. – To nie tajemnica, że zależy od niej życie mojego miasta – mówi Witalij Kliczko i dodaje: – Brakuje nam pocisków, które zestrzeliwują drony, rakiety manewrujące i balistyczne. Dlatego bardzo liczymy na wsparcie militarne w zakresie środków obrony powietrznej.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET