`

Putin zaskoczony postawą Trumpa? "Nawet on się po nim tego nie spodziewał"

4 min. czytania
22.02.2025 14:55
Obserwuj nas na Google

- Donald Trump jest lepszym prezydentem niż Władimir Putin mógł nawet sobie wymarzyć - przyznał w podcaście Radia ZET "Machina Władzy" Mateusz Mazzini, komentując postawę amerykańskiego przywódcy z ostatnich dni - uległość wobec Kremla oraz ostrą retorykę względem Ukrainy i Wołodymyra Zełenskiego. Zdaniem dziennikarza i reportera, związanego z "Gazetą Wyborczą" i "Foreign Policy", "jak najbardziej uprawomocnione jest stwierdzenie, że Donald Trump działa na szkodę Stanów Zjednoczonych, a na korzyść Rosji".

Trump Putin
fot. ELIJAH NOUVELAGE/AFP/East News
  • - Donald Trump jest lepszym prezydentem niż Władimir Putin mógł nawet sobie wymarzyć - przyznał w podcaście Radia ZET "Machina Władzy" Mateusz Mazzini
  • To komentarz do postawy amerykańskiego przywódcy z ostatnich dni - uległości wobec Kremla oraz ostrej retoryki względem Ukrainy i Wołodymyra Zełenskiego
  •  Zdaniem dziennikarza i reportera, związanego z "Gazetą Wyborczą" i "Foreign Policy", "jak najbardziej uprawomocnione jest stwierdzenie, że Donald Trump działa na szkodę Stanów Zjednoczonych, a na korzyść Rosji"

Trump działa w interesie Rosji? "To jak najbardziej uprawomocnione stwierdzenie"

Donald Trump wzbudził w ostatnich dniach mnóstwo kontrowersji swoimi wypowiedziami ws. Rosji i Ukrainy. Prezydent USA bardzo chce się spotkać z Władimirem Putinem, przekonując, że "Rosja chce zakończenia tej wojny". Z drugiej strony pozwala sobie na ostre słowa pod adresem władz w Kijowie. Ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego nazwał "umiarkowanie udanym komikiem" oraz "dyktatorem, który rządzi Ukrainą bez wyborów".

Trump sugerował też, żeby "Zełenski działał szybko, bo za chwilę może nie mieć kraju" i że Ukraina jest odpowiedzialna zarówno za wybuch wojny z Rosją, jak i za brak porozumienia pokojowego od trzech lat. Jaka strategia stoi za taką postawą Trumpa i czy jego wypowiedzi oznaczają, że działa w interesie Kremla? O tym mówił najnowszym odcinku podcastu Radia ZET "Machina Władzy" Mateusz Mazzini - dziennikarz, reporter, publicysta, zajmujący się polityką międzynarodową, związany z "Gazetą Wyborczą", "Polityką" i "Foreign Policy".

Oglądaj

- Trump jest prezydentem wybranym zgodnie z konstytucyjną procedurą, który działa wbrew interesowi narodowemu Stanów Zjednoczonych - przyznał Mazzini. Podkreślił, że "w tym momencie rzeczywiście jest wektor skierowany równolegle do wektora polityki zagranicznej Rosji", więc "tak, jak najbardziej uprawomocnione jest stwierdzenie, że Donald Trump działa na szkodę Stanów Zjednoczonych, a na korzyść Rosji". 

Jego zdaniem, co zaskakujące, "prawdopodobnie zobaczymy też, że działa tak na dobrą sprawę na korzyść Chin". - Słyszałem już komentarze, płynące od ekspertów ds. relacji bilateralnych między Pekinem i Waszyngtonem, że "Trump jest najlepszym chińskim przywódcą w historii" - powiedział, dodając, że "to bardzo wymowny komentarz, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że ten zaostrzony kurs na Chiny miał być tą jedną przewidywalną rzeczą w polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych".

"Nawet Putin nie spodziewał się tego po Trumpie"

Komentując to, co w kwestii Ukrainy mówi prezydent USA, Mazzini zaznaczył, że wbrew pozorom "nie ma on mocy sprawczej i zakończenia tego konfliktu z dnia na dzień". - Nie może Ukraińców przymusić do niczego, nie jest stroną tego konfliktu. Trump mówi zresztą wiele rzeczy, których nawet tak naprawdę nie warto komentować, dlatego że one są w 100 proc. oparte na fantasmagoriach, na zmyślonych tezach i w ogóle nie mają przełożenia w rzeczywistości - ocenił ekspert. 

Redakcja poleca

Co w takim razie zrobi Zełenski? - Myślę, że będzie grał twardo przeciw Trumpowi, dlatego że już w tym momencie to zaszło już za daleko. Christopher Miller, który jest korespondent "Financial Times" w Ukrainie i krajach wschodnich, napisał: "Nikt się nie spodziewał, nawet Putin, że Donald Trump będzie tak spolegliwy i tak szybko usiądzie mu na kolanach, jak rzeczywiście się to dzieje” - stwierdził. W ocenie Mazziniego "Trump jest lepszym prezydentem niż Putin mógł nawet sobie wymarzyć".

- Jeśli Zełenski będzie grał twardo, usztywni się, a Putin będzie widział, że czas gra na jego korzyść, to Trump, czyli człowiek, który patrzy na politykę logiką biznesu, ale nie realizowanego zgodnie z zasadami, tylko opartego na instynktach i jakichś bardzo silnych emocjach, w pewnym momencie się tym wszystkim zapewne znudzi, trzepnie papierami i powie: "Ja już straciłem zainteresowanie, niech to się tam toczy, wszystko mi jedno. Odchodzę, odchodzę od stołu negocjacyjnego" - zasugerował gość podcastu.

Kto pociąga za sznurki w Waszyngtonie? "Gigantyczny problem europejskiej dyplomacji"

Pytany, czy umie wskazać, gdzie i czy w Stanach Zjednoczonych znajduje się ośrodek czy ośrodki decyzyjne, odparł, że "nikt do końca nie wie". - I to też bym chciał, żeby wybrzmiało dość poważnie. To jest gigantyczny problem europejskiej dyplomacji w tym momencie - podkreślał. Jego zdaniem nominalny sekretarz stanu USA Marco Rubio "jest figurantem", sugerując, że jego głównym atutem jest płynna znajomość hiszpańskiego, a jego główne zadania wiążą się przede wszystkim z migracją z krajów Ameryki Łacińskiej i ogólnie relacjami z tą częścią świata.

- Ale to nie wszystko. Z relacji dotyczących telefonicznej rozmowy Trumpa z Putinem utkwiło mi jeszcze jedno: ponoć przed 1,5 godziny ani razu nie padło nazwisko Keitha Kellogga, czyli formalnie specjalnego wysłannika Waszyngtonu ds. Ukrainy. Mało tego - jego w ogóle nie yło na rozmowach w Rijadzie. A był tam np. Steve Witkoff, nominalnie wysłannik ds. Bliskiego Wschodu, a przede wszystkim deweloper i przyjaciele Trumpa. To pokazuje, że to nie jest traka prosta układanka - przekonywał Mazzini.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET