Putinowi kończą się pieniądze na wojnę? Zaskakujący ruch rosyjskiego przywódcy
Rosyjski przywódca Władimir Putin zwrócił się do oligarchów o wpłaty do budżetu państwowego. Pieniądze te miałyby ustabilizować stan finansów kraju w związku z trwającą inwazją na Ukrainę - poinformowała w piątek agencja Reutera. Jak przekazano, do spotkania za zamkniętymi drzwiami miało dojść w czwartek wieczorem.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Putin prosi oligarchów o finansowanie wojny z Ukrainą, obiecując kontynuację działań do zdobycia Donbasu.
- Kryzys gospodarczy w Rosji nasila się z powodu spadających dochodów ze sprzedaży surowców energetycznych i spowolnienia gospodarczego.
- Kreml rozważa 10-procentową redukcję niewrażliwych wydatków budżetowych, w zależności od wzrostu cen ropy w kontekście napięć międzynarodowych.
Putin prosi oligarchów o wpłaty na wojnę
Portal The Bell powiadomił, że przywódca Rosji Władimir Putin rozmawiał z czołowymi biznesmenami o finansowaniu wojska i kontynuowaniu wojny z Ukrainą, trwającej od 2022 r. Putin miał powiedzieć oligarchom, że Rosja będzie walczyć dalej, dopóki nie zdobędzie pozostałych obszarów Donbasu na Ukrainie, których dotąd nie udało jej się zająć.
The Bell poinformował również, że miliarder Sulejman Kerimow zobowiązał się podczas spotkania z Putinem do przekazania 100 mld rubli (około 1,23 mld dol.). Jednak agencja Reutera nie mogła zweryfikować tych doniesień, ponieważ w biurze Kerimowa nie odbierano telefonów.
Kerimow zbił fortunę po upadku ZSRR. Media przypominają, że znalazł się w grupie oligarchów wezwanych przez Putina do Moskwy w dniu rosyjskiej inwazji na Ukrainę - 24 lutego 2022 r.
Kryzys gospodarczy Rosji
W obliczu przedłużającej się wojny Rosja zmaga się z podwójnym problemem: spadającymi dochodami budżetowymi ze sprzedaży surowców energetycznych oraz spowolnieniem gospodarczym, które wpływa na dochody podatkowe z innych sektorów gospodarki.
Na początku marca agencja Reutera uzyskała informacje, że Kreml przygotowuje się do ewentualnej 10-procentowej redukcji wszystkich "niewrażliwych" wydatków w tegorocznym budżecie. Ostateczna decyzja w tej kwestii będzie zależeć od wzrostu cen ropy, wywołanego wojną USA i Izraela z Iranem.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET