`

Rada Pokoju w przyszłości zastąpi ONZ? Enigmatyczne słowa Donalda Trumpa

2 min. czytania
20.01.2026 22:25
Obserwuj nas na Google

Prezydent USA Donald Trump powiedział we wtorek, że tworzona przez niego Rada Pokoju może zastąpić Organizację Narodów Zjednoczonych. Stwierdził jednak, że chce, by ONZ kontynuowała działalność i zrealizowała swój potencjał.

trump
fot. EPA/ PAP

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Donald Trump rozważa stworzenie Rady Pokoju jako alternatywy dla ONZ, podkreślając brak efektywności obecnej organizacji.
  • Rada Pokoju, z Trumpem jako dożywotnim prezesem, ma zyskać członków z 10 państw, a szczegóły planowane są do podpisania podczas spotkania w Davos.
  • Podczas wystąpienia w Białym Domu Trump skrytykował ONZ i przedstawił swoje osiągnięcia, argumentując ich znaczenie dla przyszłości USA i NATO.

Rada Pokoju Trumpa zamiast ONZ?

Donald Trump odpowiedział w ten sposób na pytanie, czy jego Rada Pokoju ma zastąpić ONZ. - Może - odparł. - ONZ po prostu nie jest zbyt pomocna. Jestem wielkim fanem potencjału ONZ, ale nigdy nie wykorzystała go w pełni – mówił amerykański prezydent.

- ONZ powinna była rozstrzygnąć każdą wojnę, którą rozstrzygnąłem (...), uważam, że trzeba pozwolić ONZ kontynuować działalność, ponieważ potencjał jest tak wielki - dodał.

Redakcja poleca

"Szkoda, że potrzebujemy Rady Pokoju"

- Właśnie utworzyłem Radę Pokoju, która moim zdaniem będzie działać znakomicie. Szkoda, że Organizacja Narodów Zjednoczonych nie może zrobić więcej. Szkoda, że potrzebujemy Rady Pokoju - stwierdził Trump.

Według Bloomberga jak dotąd do Rady Pokoju - której, według dotychczas publikowanych projektów dokumentów, Trump ma zostać dożywotnim prezesem o niemal nieograniczonych uprawnieniach - zgodziło się dołączyć 10 państw. W czwartek w Davos ma nastąpić podpisanie karty nowej organizacji. Państwa członkowskie organizacji mają być wybierani przez Trumpa na 3-letnie kadencje, chyba że wpłacą ponad 1 mld dolarów za przywilej stałego członkostwa.

Podczas trwającego ponad dwie godziny wystąpienia w sali prasowej Białego Domu prezydent ponad godzinę poświęcił na odczytywanie swoich osiągnięć. Przekonywał, że gdyby nie jego wyborcze zwycięstwo Stany Zjednoczone zostałyby zniszczone, a NATO już by nie istniało.

Źródło: Radio ZET/ PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET