Rada Pokoju w przyszłości zastąpi ONZ? Enigmatyczne słowa Donalda Trumpa
Prezydent USA Donald Trump powiedział we wtorek, że tworzona przez niego Rada Pokoju może zastąpić Organizację Narodów Zjednoczonych. Stwierdził jednak, że chce, by ONZ kontynuowała działalność i zrealizowała swój potencjał.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Donald Trump rozważa stworzenie Rady Pokoju jako alternatywy dla ONZ, podkreślając brak efektywności obecnej organizacji.
- Rada Pokoju, z Trumpem jako dożywotnim prezesem, ma zyskać członków z 10 państw, a szczegóły planowane są do podpisania podczas spotkania w Davos.
- Podczas wystąpienia w Białym Domu Trump skrytykował ONZ i przedstawił swoje osiągnięcia, argumentując ich znaczenie dla przyszłości USA i NATO.
Rada Pokoju Trumpa zamiast ONZ?
Donald Trump odpowiedział w ten sposób na pytanie, czy jego Rada Pokoju ma zastąpić ONZ. - Może - odparł. - ONZ po prostu nie jest zbyt pomocna. Jestem wielkim fanem potencjału ONZ, ale nigdy nie wykorzystała go w pełni – mówił amerykański prezydent.
- ONZ powinna była rozstrzygnąć każdą wojnę, którą rozstrzygnąłem (...), uważam, że trzeba pozwolić ONZ kontynuować działalność, ponieważ potencjał jest tak wielki - dodał.
"Szkoda, że potrzebujemy Rady Pokoju"
- Właśnie utworzyłem Radę Pokoju, która moim zdaniem będzie działać znakomicie. Szkoda, że Organizacja Narodów Zjednoczonych nie może zrobić więcej. Szkoda, że potrzebujemy Rady Pokoju - stwierdził Trump.
Według Bloomberga jak dotąd do Rady Pokoju - której, według dotychczas publikowanych projektów dokumentów, Trump ma zostać dożywotnim prezesem o niemal nieograniczonych uprawnieniach - zgodziło się dołączyć 10 państw. W czwartek w Davos ma nastąpić podpisanie karty nowej organizacji. Państwa członkowskie organizacji mają być wybierani przez Trumpa na 3-letnie kadencje, chyba że wpłacą ponad 1 mld dolarów za przywilej stałego członkostwa.
Podczas trwającego ponad dwie godziny wystąpienia w sali prasowej Białego Domu prezydent ponad godzinę poświęcił na odczytywanie swoich osiągnięć. Przekonywał, że gdyby nie jego wyborcze zwycięstwo Stany Zjednoczone zostałyby zniszczone, a NATO już by nie istniało.
Źródło: Radio ZET/ PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET