Rebelianci Huti: Jeśli ataki na Iran będą się przedłużać, włączymy się do wojny
Wspierani przez Iran jemeńscy rebelianci Huti poinformowali w piątek, że włączą się do wojny na Bliskim Wschodzie, jeśli Izrael i USA będą kontynuować ataki na irańskie cele - przekazała AFP. Zagrozili, że decyzję taką podejmą także gdyby do wojny włączyły się inne kraje.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Rebelianci Huti z Jemenu grożą interwencją wojskową, jeśli Izrael i USA rozpoczną operacje przeciwko Iranowi z wód Morza Czerwonego.
- Huti deklarują gotowość do walki w odpowiedzi na jakiekolwiek niesprawiedliwe działania skierowane przeciwko Jemenowi.
- Huti utrzymują sojusz z Iranem w ramach 'osi oporu', obok takich organizacji jak Hezbollah i Hamas, i dotąd nie podjęli otwartych działań ofensywnych.
W komunikacie, który cytuje AFP, działający w Jemenie rebelianci Huti zagrozili też, że ewentualne rozpoczęcie ataków na Iran z wód Morza Czerwonego, również będzie dla nich wystarczającym powodem, by włączyć się do wojny, którą 28 lutego zaczęły Izrael i USA.
„Jesteśmy gotowi do bezpośredniej interwencji wojskowej w razie zawarcia nowego sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem przeciwko Iranowi (...), prowadzenia operacji wrogich wobec Iranu lub jakiegokolwiek kraju muzułmańskiego z Morza Czerwonego (...), a także w razie dalszej eskalacji konfliktu przeciwko Islamskiej Republice Iranu" - poinformował w filmie opublikowanym na X rzecznik rebeliantów, Yahya Sari.
Dodał, że Huti zareagują też na „wszelkie niesprawiedliwe działania skierowane przeciwko Jemenowi”.
Huti i ich rola w osi oporu przeciwko Izraelowi i USA
AFP przypomniała, że podczas brutalnej rozprawy izraelskiej armii z terrorystycznym ugrupowaniem Hamas w Strefie Gazy, w której - według palestyńskich źródeł - zginęło ponad 72 tys. cywilów, Huti często atakowali zarówno Izrael, jak i kojarzone z tym krajem statki handlowe na Morzu Czerwonym.
Huti, którzy kontrolują znaczną część Jemenu, są sojusznikami Iranu w ramach tego, co Teheran nazwał „osią oporu”, obok libańskiego Hezbollahu, palestyńskiego Hamasu i proirańskich ugrupowań zbrojnych w Iraku. Od rozpoczęcia wojny Izraela i USA przeciwko Iranowi operujący z terytorium Jemenu rebelianci nie podejmowali w otwarty sposób działań ofensywnych.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET