`

Reuters: Izraelski dron zrzucił granat na ratowników walczących o życie dziennikarek

2 min. czytania
22.04.2026 21:41
Obserwuj nas na Google

Izraelski dron zrzucił granat na ratowników, niosących pomoc rannym dziennikarkom na południu Libanu - podała w środę agencja Reutera, powołując się na wysokie rangą źródło w armii libańskiej. Do ataku doszło po tym, jak prezydent Libanu zwrócił się do Czerwonego Krzyża, aby przyszedł z pomocą dziennikarkom na południu kraju.

Zniszczenia w Libanie po izraelskich atakach
fot. ANWAR AMRO/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są twierdzenia Libanu i Izraela na temat ataku drona w Tayri.
  • Dlaczego izraelska armia podjęła działania militarne w rejonie Tayri.
  • Co wydarzyło się z rannymi dziennikarkami podczas incydentu w Tayri.
  • Jak wygląda sytuacja polityczna między Izraelem a Libanem w konflikcie z Hezbollahem.

Agencja Reutera, powołując się na źródła w libańskim wojsku, przekazała, że izraelski dron zrzucił granat na ratowników, gdy ci próbowali podnieść ranną dziennikarkę z gruzów w mieście Tayri, położonym na południu kraju. Według doniesień libańska armia zwróciła się do Izraela poprzez mechanizm mediacyjny, któremu przewodzą USA, aby ta zezwoliła na ewakuację dziennikarek.

Izraelska armia zaprzeczyła tym doniesieniom. „Na tym etapie Siły Obronne Izraela nie uniemożliwiają służbom ratowniczym dotarcia na miejsce zdarzenia”. Jednocześnie wojsko zaznaczyło, że analizuje ten incydent i dostało informacje, że w wyniku izraelskiego ostrzału miały zostać ranne dziennikarki.

Zdaniem armii „terroryści” pokonali wysuniętą linię obrony w rejonie Tayri i zbliżyli się do sił izraelskich, stwarzając bezpośrednie zagrożenie. W zaistniałej sytuacji siły powietrzne zaatakowały samochód bojowników i budynek, „do którego uciekli”.

W jakim stanie są zaatakowane dziennikarki?

Dziennik „L'Orient-Le-Jour” podał, że Czerwony Krzyż przy pomocy koparki podjął próbę usunięcia gruzów, pod którymi znajduje się dziennikarka Amal Khalil. Według informacji gazety druga z rannych dziennikarek została już ewakuowana do szpitala i jest to Zeinab Faraj, która odniosła lekkie obrażenia głowy i nogi. Samochód Czerwonego Krzyża, który transportował Faraj do szpitala, miał według libańskiej agencji informacyjnej także zostać ostrzelany przez izraelską armię.

„Prezydent Aoun zwrócił się do libańskiego Czerwonego Krzyża, aby ten przyszedł z pomocą we współpracy z armią i siłami międzynarodowymi” - napisał gabinet libańskiego prezydenta na platformie X. Aoun zaapelował, aby nie atakować dziennikarzy wykonujących swoją pracę.

Udział Hezbollahu w wojnie na Bliskim Wschodzie

Siły Obronne Izraela ogłosiły w sobotę ustanowienie w południowym Libanie linii demarkacyjnej - „żółtej linii”, wzorowanej na tej w Strefie Gazy. 16 kwietnia USA ogłosiły rozejm w wojnie w Libanie, gdzie Izrael od początku marca walczył ze wspieranym przez Iran Hezbollahem. W czwartek w Waszyngtonie ma się odbyć druga runda rozmów Izraela z Libanem. W ubiegłym tygodniu delegacje obu państw spotkały się po raz pierwszy od dekad.

Południe Libanu zostało zajęte przez wojska izraelskie w czasie rozpoczętej na początku marca ofensywy przeciwko Hezbollahowi. Ta pozostająca poza kontrolą rządu w Bejrucie szyicka organizacja przyłączyła się do wojny USA i Izraela z Iranem, stając po stronie Teheranu. Hezbollah jest wspierany i finansowany przez Iran. Izraelskie wojsko chce utworzyć na południu Libanu strefę buforową, która zabezpieczyłaby północ Izraela przed atakami Hezbollahu.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET