`

Reuters: Jemeńscy Huti zapewnili, że nie będą atakować jednostek USA

Krzysztof Białkowski
2 min. czytania
17.09.2026 01:41
Obserwuj nas na Google

Przedstawiciele władz USA spotkali się w weekend w Omanie z reprezentantami jemeńskich rebeliantów Huti – podała w środę agencja Reutera, powołując się na źródła zaznajomione ze sprawą. Podczas spotkania, do którego miało dojść w ambasadzie USA, Huti zapewnili, że nie będą atakować amerykańskich jednostek.

Jemeńscy bojownicy Huti
fot. MOHAMMED HUWAIS/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Huti zapewnili o przestrzeganiu zawieszenia broni i nieatakowaniu jednostek USA i innych statków, z wyjątkiem saudyjskich.
  • Huti przejęli kontrolę nad jemeńskim wybrzeżem Morza Czerwonego, co eskaluje konflikt z Arabią Saudyjską.
  • USA nie planują bezpośredniego zaangażowania wojskowego w konflikcie, pomimo prośby Arabii Saudyjskiej o wsparcie.

Podczas spotkania – które według jednego ze źródeł odbyło się w ubiegłą niedzielę – przedstawiciele Huti zapewnili amerykańskich urzędników, że nie mają zamiaru atakować jednostek USA i że przestrzegają zawartego z USA w 2025 roku porozumienia o zawieszeniu broni; informację tę przekazały dwa źródła.

Jedno ze źródeł podało, że rebelianci zadeklarowali również, iż nie będą atakować statków izraelskich ani żadnych jednostek komercyjnych, z wyjątkiem tych należących do Arabii Saudyjskiej.

Stronę amerykańską reprezentowali pracownicy ambasady - powiadomiła agencja.

Departament Stanu USA nie potwierdza doniesień

Rzecznik Departamentu Stanu USA nie potwierdził dziennikarzom Reutersa tego faktu, zaznaczył jednak, że ochrona swobody żeglugi na Morzu Czerwonym oraz zapobieganie eksportowi terroryzmu z Bliskiego Wschodu są uznawane przez Stany Zjednoczone za kluczowe interesy. Ani ambasada Omanu w USA, ani wysokiej rangi przedstawiciel Huti, z którym kontaktowała się agencja, nie odpowiedzieli na prośbę o komentarz.

Ofensywa Huti w Jemenie

W zeszłym tygodniu Huti przejęli faktyczną kontrolę nad jemeńskim wybrzeżem Morza Czerwonego, w tym nad historycznym portem Mokka oraz wyspą Perim, położoną w cieśninie Bab al-Mandab.

Huti, którzy w 2014 roku zajęli stolicę Jemenu zmuszając uznawany przez społeczność międzynarodową rząd kraju do relokacji, od ponad dekady walczą z koalicją pod wodzą Arabii Saudyjskiej. W ostatnich latach działania zbrojne wygasły dzięki rozejmowi, jednak walki rozgorzały na nowo w lipcu, gdy Huti ogłosili blokadę saudyjskiej żeglugi na Morzu Czerwonym w odpowiedzi na blokadę jemeńskich portów przez Arabię Saudyjską.

Trump odmawia zaangażowania się w konflikt

W zeszłym tygodniu następca tronu, faktycznie sprawujący władzę w Arabii Saudyjskiej, książę Muhammad ibn Salman, skontaktował się telefonicznie z prezydentem USA Donaldem Trumpem, zabiegając o wsparcie militarne USA w obliczu gwałtownych postępów ofensywy Huti. Agencja Reutera podała, że Waszyngton poinformował Rijad, iż nie zaangażuje się w konflikt bezpośrednio.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET