Reżim Łukaszenki pojmał dziennikarza. Oskarża go o bycie "polskim szpiegiem"
Ihar Iliasz, mąż więzionej dziennikarki telewizji Biełsat Kaciaryny Andrejewej, został zatrzymany za udzielanie komentarzy mediom uznanym za „organizacje ekstremistyczne” przez białoruski reżim. Według dyktatury Alaksandra Łukaszenki Iliasz ma być "polskim szpiegem".
Białoruskie służby zatrzymały dziennikarza. Rzekomo miał być "polskim szpiegiem"
Jak informuje Centrum obrony praw człowieka Wiasna, z opublikowanego we wtorek w mediach społecznościowych przez struktury siłowe Białorusi nagrania wideo wynika, że Ihar Iliasz oskarżany jest o „zbieranie informacji dla obcych wywiadów”, bo udzielał wywiadów ukraińskim mediom. Z kolei według portalu Zierkało Iliasz mówi w nagraniu, że udzielał wywiadów mediom, wśród których były takie, które „w tym czy innym czasie” zostały uznane za „formacje ekstremistyczne”.
Jak natomiast podaje Biełsat, "białoruskie służby zarzucają Iharowi Iljaszowi szpiegostwo na rzecz Polski". Służby reżimu Alaksandra Łukaszenki często publikują nagrania, w których zatrzymane osoby są zmuszane do przyznania się do wszelkiego rodzaju przewinień tuż po zatrzymaniu i na długo przed rozpoczęciem procesu. Tak było choćby w przypadku dziennikarza i aktywisty Ramana Pratasiewicza, który został zatrzymany w maju 2021 na lotnisku w Mińsku (po tym, jak przechwycono samolot lecący z Aten do Wilna, którym podróżował).
Często takie nagrania, które krążą później w internecie, jest to jedyne potwierdzenie zatrzymania danej osoby, bo władze nie informują o tym bliskich w inny sposób. Zatrzymani nie mają również żadnej możliwości kontaktu ze światem zewnętrznym, np. zadzwonienia do rodziny czy adwokata. Nie powiadomiono, czy mężczyźnie przedstawiono zarzuty karne.
Iliasz to były dziennikarz i mąż dziennikarki telewizji Biełsat Kaciaryny Andrejewej. Została ona skazana dwukrotnie w politycznych procesach karnych - najpierw na dwa lata za „udział w działaniach przeciwko porządkowi publicznemu” (chodziło o pracę dziennikarską podczas protestów), a następnie - za rzekomą zdradę stanu. Nie wiadomo przy tym, jakie działania zarzuciły jej władze.
Źródło: Radio ZET/PAP/Biełsat
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET