"Rosja będzie się rozszerzać". Niepokojące zapowiedzi z otoczenia Putina
Władysław Surkow, były bliski doradca Władimira Putina, zapowiedział, że Rosja "będzie rozszerzać się we wszystkich kierunkach", a tzw. rosyjski świat (russkij mir) "nie ma granic" - zauważył w najnowszej analizie amerykański think tank Instytut Studiów nad Wojną (ISW).
- Władysław Surkow, były bliski doradca Władimira Putina, zapowiedział, że Rosja "będzie rozszerzać się we wszystkich kierunkach"
- Jego zdaniem tzw. rosyjski świat (russkij mir) "nie ma granic", a wpływy rosyjskie różnią się w zależności od regionu, ale "nigdy nie są zerowe"
- Jak podkreślił Instytut Studiów nad Wojną, Kreml wykorzystuje ideologię "russkiego miru" do usprawiedliwiania interwencji zbrojnych za granicą
Niepokojące zapowiedzi w otoczenia Putina. "Rosja będzie się rozszerzać"
Władysław Surkow, który uważany był za bliskiego doradcę Władimira Putina oraz jednego ze strategów rosyjskiej polityki wobec Kijowa, oświadczył w rozmowie z francuskim tygodnikiem "L'Express", że rosyjskim zwycięstwem w wojnie byłoby "militarne albo militarne i wojskowe zniszczenie Ukrainy" i "podział tego sztucznego quasi-państwa na jego naturalne części". Powiedział, że jest to strategiczny cel Moskwy, który nie zmienił się od początku rosyjskiej pełnowymiarowej inwazji na Ukrainę w 2022 roku i Rosja osiągnie go, nawet jeśli na drodze pojawią się "spowolnienia".
Dodał, że powrót Ukrainy do rosyjskiej strefy wpływów jest celem Rosji od czasu rozpadu Związku Sowieckiego, czyli od 1991 roku. Surkow, który był doradcą Putina do 2020 roku, powiedział też, że po rzekomym podziale Ukraina "być może" będzie istniała jako "prawdziwe państwo" w przyszłości, jednak jako dużo mniejszy podmiot. Zdaniem ideologa "Noworosji" Europa ma rzekomo być zaangażowana w przyszły podział Ukrainy.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow zdefiniował wcześniej "Noworosję" jako całą wschodnią i południową Ukrainę, w tym obwody charkowski, dniepropietrowski, mikołajowski i odeski - obok kontrolowanych już przez Rosję, całkowicie lub częściowo, obwodów ługańskiego, donieckiego, zaporoskiego i chersońskiego. Pytany o to, jak widzi granice Rosji, Surkow odpowiedział, że ideologia rosyjskiego świata "nie ma granic" i istnieje wszędzie tam, gdzie obecne są rosyjskie wpływy.
Oznajmił, że wpływy rosyjskie różnią się w zależności od regionu, ale "nigdy nie są zerowe", i że Rosja "będzie rozszerzać się we wszystkich kierunkach". Jako "russkij mir" Rosja określa domniemaną rosyjskojęzyczną wspólnotę kulturową krajów byłego ZSRS. Jak podkreślił ISW, Kreml wykorzystuje ideologię "russkiego miru" do usprawiedliwiania interwencji zbrojnych za granicą.
Słowa b. doradcy Putina zaprzeczają wypowiedzi wysłannika Trumpa
Eksperci zwrócili uwagę, że wypowiedzi Surkowa na temat roszczeń Rosji względem wschodniej i południowej Ukrainy oraz dalszej ekspansji "russkiego miru" zaprzeczają niedawnym ocenom wysłannika USA ds. Bliskiego Wschodu Steve'a Witkoffa. Współpracownik Donalda Trumpa zapewniał, że rosyjskie roszczenia terytorialne nie wykraczają poza Krym oraz obwody ługański, doniecki, zaporoski i chersoński.
ISW zauważył, że w tonie podobnym do Surkowa często wypowiadają się w ostatnim czasie Putin i inni wysokiej rangi przedstawiciele władz rosyjskich, którzy nie ukrywają, że Moskwa chce przywrócić kontrolę nie tylko nad Ukrainą, ale też - być może - innymi sąsiednimi krajami, by osłabić Zachód i wzmocnić wpływy Kremla. Strona rosyjska podkreśla, że przyszłe porozumienie pokojowe z Kijowem musi wyeliminować "zasadnicze przyczyny wojny". Dotąd Kreml, mówiąc o "przyczynach", którymi uzasadniał także inwazję na Ukrainę, faktycznie kwestionował istnienie niepodległego państwa ukraińskiego.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET