Rosja przemilczała rocznicę wojny. Miedwiediew mówił o Polsce. "Odsuniemy granice zagrożenia"
Kreml nie komentował w piątek pierwszej rocznicy agresji na Ukrainę najprawdopodobniej dlatego, że Rosji nie udało się osiągnąć żadnego z ogłaszanych celów wojny - ocenił w najnowszym raporcie amerykański Instytut Badań nad Wojną (ISW). Z kolei wiceszef Rady Bezpieczeństwa Dmitrij Miedwiediew w swoim najnowszym wpisie znów wspomniał o Polsce.
Władimir Putin ani jego urzędnicy nie komentowali rocznicy wybuchu wojny w Ukrainie, chociaż rosyjski prezydent pojawiał się publicznie w ciągu ostatnich trzech dni. Zwrócił na to uwagę w swoim najnowszym raporcie amerykański Instytut Badań nad Wojną (ISW).
Rosja nie komentuje rocznicy. Miedwiediew wspomina o Polsce
„Kreml nie komentował pierwszej rocznicy swojej pełnoskalowej inwazji na Ukrainę 24 lutego, a przyczyną było najprawdopodobniej to, że Rosja nie zdołała osiągnąć żadnego z ogłoszonych celów, a także nie miała istotnych zdobyczy terytorialnych od lipca 2022 r.” - ocenił ISW.
Jedynie Dmitrij Miedwiediew, który w czasie wojny wielokrotnie występował z agresywnymi groźbami, wykraczającymi znacznie poza oficjalnie ogłaszaną kremlowską linię (co zdaniem analityków jest celowym zabiegiem propagandowym) oświadczył, że Rosja wygra wojnę.
Wiceszef Rady Bezpieczeństwa napisał w mediach społecznościowych, że należy „odsunąć granice zagrożenia dla naszego kraju jak najdalej, nawet jeśli to będą granice Polski”.
Wojna w Ukrainie. Chiny ogłaszają "plan pokojowy"
Oceniając ogłoszony przez Chiny „plan pokojowy”, w którym Pekin przedstawia się jako strona neutralna, a odpowiedzialnością za wojnę obarcza Zachód, a nie Rosję, ISW podkreśliło, że dokument ten raczej nie jest poważną propozycją realnego uregulowania sytuacji w Ukrainie poprzez negocjacje.
„Chiński niejasny plan pokojowy prawdopodobnie ma wesprzeć dążenie Pekinu do zbudowania równowagi pomiędzy wspieraniem Rosji i zachowaniem dostępu do europejskich rynków poprzez prezentowanie Chin jako niezaangażowaną stronę trzecią, mediatora” - uważają analitycy.
Tymczasem amerykański wywiad (jak twierdzą media, powołując się na anonimowe źródła) ocenia, że Chiny poważnie rozważają wysyłanie do Rosji uzbrojenia w warunkach trwającej presji sankcyjnej na rosyjski kompleks zbrojeniowy. ISW powtarza, że zachodnie dostawy broni, zwłaszcza czołgów i innego krytycznego uzbrojenia, są „niezbędne dla umożliwienia Ukrainie zmechanizowanych kontrofensyw w celu wyzwolenia ludzi i terytoriów”.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET