`

Rosja uderzyła w kawiarnię. Zginęło 51 osób, "po jednej z każdego domu"

2 min. czytania
05.10.2023 19:16
Obserwuj nas na Google

51 osób, w tym 6-letnie dziecko zginęło po tym, jak rosyjska rakieta "Iskander" uderzyła w kawiarnię, w której zebrali się żałobnicy po pogrzebie jednego z mieszkańców. Horocza to mała wieś, w której mieszka 300 osób. Minister spraw wewnętrznych Ukrainy napisał, że "na obiedzie było po jednej osobie z każdego z domów".

Rosjanie ostrzelali kawiarnie
fot. Twitter/Wołodymyr Zełenski

Tego, że na wojnie w Ukrainie wojska rosyjskie dopuszczają się bestialskich ataków na ludność cywilną, nie trzeba już nikomu udowadniać. Do mediów trafiła w środę informacja o kolejnej takiej przerażającej sytuacji. 

Rosjanie ostrzelali stypę. Zginęło 51 osób

Koszmar rozegrał się wsi Horocza, która stała się celem rosyjskiego ataku. Minister Spraw Wewnętrznych Igor Kłymenko poinformował, że rakieta "Iskander" uderzyła w kawiarnię, w której po śmierci jednego z mieszkańców wsi, zebrali się żałobnicy. 

"Dzisiaj Rosja zabiła tam 51 osób. Cywili. Wśród ofiar jest 6-letnie dziecko - napisał Kłymenko. Stwierdzi też, że atak rakietowy był bardzo celny i prawdopodobne jest, "że kierował nim lokalny mieszkaniec". 

Redakcja poleca

Zginęło "po jednej osobie z każdego domu"

Serwis UNIAN napisał, że we wsi mieszka 300 osób. Z kolei Kłymenko przekazał, że "na obiedzie było po jednej osobie z każdego domu". 

Do mediów społecznościowych trafiły nagrania, na których widać gruzy pozostałe po ostrzelanym budynku oraz pracujące na miejscu służby. 

Do brutalnego ataku odniósł się Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy. "Był to w pełni zamierzony, demonstracyjny i brutalny atak terrorystyczny. Trzeba położyć kres rosyjskiemu terrorowi. Wszyscy, którzy pomagają Rosji, są przestępcami" - napisał. Zagroził też odwetem. "Będzie sprawiedliwy, jak i potężny" - dodał. 

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET