Rosja użyła kilkuset dronów i rakiet do ataku na Ukrainę. Zełenski grzmi i apeluje do Zachodu
Ponad 650 dronów i ponad 50 rakiet użyła Rosja ostatniej nocy do ataków na Ukrainę. Są zabici i ranni, w tym małe dzieci - oświadczył w czwartek ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski. Po raz kolejny zaapelował do Zachodu o sankcje i wywarcie realnej presji na Kreml.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował o tragicznym ataku Rosji, podczas którego użyto ponad 650 dronów i ponad pół setki rakiet różnych typów, powodując zniszczenia w wielu regionach kraju, w tym w Zaporożu, z ofiarami śmiertelnymi i rannymi, w tym dziećmi.
- Rosyjskie ataki na obiekty energetyczne w kilku obwodach Ukrainy, w tym w Winnickim, Kijowskim i Mikołajowskim, doprowadziły do uszkodzeń, co podkreślił Zełenski, wzywając społeczność międzynarodową do konkretnej presji na Rosję poprzez sankcje.
- Dalsze ofiary w wyniku ostrzałów rosyjskich w Słowiańsku i Sumach; ataki rakietowe i z dronów zabiły i raniły cywilów, zniszczyły domy i infrastrukturę, według komunikatów miejscowych władz i prokuratury.
Kolejna tragiczna noc w Ukrainie. Zełenski pokazał zdjęcia
Kolejna tragiczna noc w Ukrainie. O bilansie ofiar po ataku Rosji informował Wołodmyr Zełenski. "Złożony, skoordynowany cios: wróg użył ponad 650 dronów i ponad pół setki rakiet różnych typów, w tym balistycznych i hipersonicznych. Wiele z nich zestrzelono, ale niestety są trafienia" - napisał ukraiński prezydent w mediach społecznościowych, załączając do swojego wpisu zdjęcia zniszczeń po rosyjskich nalotach.
Poinformował, że w wyniku ataków uszkodzone zostały budynki mieszkalne w Zaporożu w południowo-wschodniej części kraju, gdzie zniszczony został też m.in. akademik. "W wielu regionach trwają prace ratunkowe i działają służby, które usuwają awarie. Wiadomo o kilkudziesięciu osobach poszkodowanych w wyniku uderzenia, w tym o pięciorgu dzieci. Dwie osoby niestety zginęły. Wyrazy współczucia rodzinom i bliskim. Prace ratunkowe trwają. W Ładyżynie (obw. winnicki) poważnie ranny został 7-letni chłopiec" - podkreślił.
Z informacji prezydenta Ukrainy wynika, że Rosja zaatakowała obiekty energetyczne w obwodach: winnickim, kijowskim, mikołajowskim, czerkaskim, połtawskim, dniepropietrowskim, czernihowskim, sumskim, iwano-frankowskim i lwowskim. "Rosja kontynuuje terrorystyczną wojnę przeciw życiu i ważne jest, aby każdy taki podły atak na cywilów spotykał się z konkretnymi konsekwencjami dla Rosji - sankcjami i realną presją" - napisał.
"Liczymy, że Ameryka, Europa i państwa G7 nie zignorują tej woli Moskwy, by wszystko niszczyć. Potrzebne są nowe środki nacisku: wymierzone w rosyjski przemysł naftowo-gazowy i sektor finansowy, wtórne sankcje wobec tych, którzy finansują tę wojnę" - oświadczył Zełenski.
Ostrzał Słowiańska i Sum. Kolejne ofiary śmiertelne
To jednak nie wszystko. W czwartek rano w ostrzale Słowiańska w obwodzie donieckim na wschodzie Ukrainy, który zaatakowany został przez siły rosyjskie z wyrzutni rakietowych, zginęły trzy osoby. "Ok. godz. 10 wróg dwukrotnie uderzył w Słowiańsk z wyrzutni rakietowych. [...] Uszkodzone zostały bloki mieszkalne, domy prywatne, kotłownia, samochody" - przekazał w komunikatorze Telegram szef wojskowych władz miasta Wadym Lach.
W Sumach rosyjski dron uderzeniowy trafił w stację benzynową w zabudowanej 10-piętrowymi blokami dzielnicy Zariczna. "Według śledztwa 30 października blisko godz. 11:15 wróg dokonał ataku z zastosowaniem drona na jedną ze stacji benzynowych w Sumach. W wyniku ataku wroga ranna została 65-letnia kobieta i dwóch mężczyzn w wieku 38 i 54 lat" - poinformowała miejscowa prokuratura.
Źródło: Radio ZET/PAP/X
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET