Rosja w strachu. Wyciekły tajne dokumenty. Plac Czerwony całkowicie odcięty
Wyciekły rosyjskie dokumenty. Ministerstwo Sytuacji Nadzwyczajnych postawione w stan najwyższej gotowości, Plac Czerwony odcięty jak nigdy dotąd, a służby Kremla dzielą się wytycznymi na wypadek ataku ukraińskiego drona. Rosja boi się świętować rocznicę "Wielkiej Wojny Ojczyźnianej" 9 maja.
Ukraiński portal Obserwator (Obozrevatel) publikuje tajne dokumenty Kremla. Jak przekonuje, są to instrukcje i procedury dla wojsk na rocznicową paradę triumfu Rosjan pod koniec II Wojny Światowej, którą określa się tam "Wielką Wojną Ojczyźnianą". 9 maja jest w Moskwie główną osią narracji o "broniącej się" przed resztą świata Rosji.
Tajne dokumenty Kremla. Plac Czerwony zamknięty. Nadchodzi 9 maja
Obserwator, publikując tajne instrukcje, powołuje się na własne źródła w strukturach służb bezpieczeństwa. Jak czytamy w oryginalnym dokumencie, kierownik zmechanizowanej kolumny urzędu ceremonialnego zwraca się w piśmie do operatora systemu Silok-02, kompleksu antydronowego, tłumacząc procedury na wypadek wykrycia ukraińskiego drona na terenie placu defilad.
"W przypadku wykrycia bezzałogowego statku powietrznego [...] operator wysyła komendę przez radiostację Air 88, zgłasza charakterystykę statku powietrznego do szefa sztabu konwoju zmechanizowanego i prosi o zgodę na jego stłumienie. Po otrzymaniu zgody operator w ciągu 5 minut przełącza system w tryb zagłuszania w określonym zasięgu i na częstotliwościach systemów nawigacji satelitarnej" - czytamy w instrukcji.
W innym fragmencie kierownik kolumny ceremonialnej, w przypadku wykrycia drona, podkreśla konieczność zgłoszenia się do służb FSB. Mało tego, poniżej widnieje numer telefonu bezpośrednio do podpułkownika Litwinowa.
Parada w Moskwie. Historyczne zabezpieczenia na 9 maja
Treść dokumentu doskonale koresponduje z informacjami, które płyną ze strony newsowego kanału Brief na telegramie, jakoby Plac Czerwony w Moskwie - docelowe miejsce parady - już od czwartku 27 kwietnia był szczelnie zamknięty aż do 10 maja. - FSB obawia się [...] incydentów w związku z trwającą wojną w Ukrainie - podaje Brief za anonimizowanym źródłem w administracji prezydenckiej i dodaje, że służby są przekonane, że w Moskwie działa "kilka ukraińskich grup sabotażowych, których celem jest zakłócenie parady 9 maja".
W tym kontekście wysmakowanym humorem popisał się ukraiński biznesmen Wład Jacenko - współzałożyciel popularnego przedsiębiorstwa Revoult - ogłaszając konkurs. I nagrodę: 2,3 miliona złotych dla tego, którego dron jako pierwszy 9 maja wyląduje na Placu Czerwonym.
RadioZET.pl/Obserwator
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET