Rosja wywiera presję na kolejny kraj? "Wznieca konflikt religijny", "chce odwrócić uwagę"

2 min. czytania
03.04.2024 15:24
Obserwuj nas na Google

"Prezydent Rosji Władimir Putin zachęca Serbię do wywierania presji na Kosowo i wznieca konflikty religijne w Bośni i Hercegowinie" - ocenia na łamach Bloomberga James Stavridis, emerytowany admirał marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych i były dowódca NATO. Putin chce w ten sposób - zauważa Stavridis - odwrócić uwagę NATO od swojej agresji na Ukrainę.

putin
fot. PAP

Pisząc o potencjale rosyjskich nacisków na Bałkany, adm. Stavridis przypomina, że w regionie "znajduje się czterech stabilnych członków NATO: Chorwacja, Albania, Czarnogóra i Macedonia Północna". "Kreml dlatego skierował swój wzrok na Serbię, Kosowo oraz podzieloną etnicznie Bośnię i Hercegowinę" - twierdzi były dowódca NATO.

" Władimir Putin próbuje wykorzystać niedokończoną historię" - ostrzega Stavridis, przywołując toczone w regionie wojny w latach 90. Dodaje, że jeśli państwa członkowskie NATO ponownie zostaną wciągnięte w konflikty na Bałkanach, odwróci to ich uwagę od Ukrainy.

Redakcja poleca

B. dowódca NATO: Putin naciska na Belgrad ws. Kosowa

"Moskwa wyraźnie zachęca Serbię do wywarcia nacisku na wspierany przez NATO rząd Kosowa. Pracuje także nad destabilizacją chwiejnego rządu Bośni i Hercegowiny, który jest podzielony na trzyosobową prezydencję z jednym przedstawicielem z każdego z trzech głównych okręgów etniczno-religijnych" - uważa admirał.

Stavridis przywołuje swoją rozmowę z Miloradem Dodikiem, prorosyjskim prezydentem Republiki Serbskiej w BiH. "Dziesięć lat temu rozmawiał ze mną o konieczności odłączenia Republiki Serbskiej od Bośni i Hercegowiny, która połączyłaby się wówczas z Serbią, tworząc duże państwo serbskie, które Putin chętnie poprze" - przypomina były dowódca NATO.

Podkreśla, że "zwiększenie liczby żołnierzy rozmieszczonych obecnie w Kosowie i przezwyciężenie niepokojów, które Putin próbuje wzniecić, może mieć strategiczny sens". Członkowie z Europy Wschodniej i Skandynawii mogą przewodzić wysiłkom na Ukrainie. Duże kraje Zachodu - Francja, Niemcy, Wielka Brytania i USA - dysponują z kolei wystarczającymi zasobami, aby zaangażować się zarówno na Ukrainie, jak i na Bałkanach - ocenia Stavridis.

Adm. James Stavridis przewodził NATO w operacjach globalnych w latach 2009–2013 jako naczelny dowódca sił sojuszniczych odpowiedzialny za Afganistan, Libię, Bałkany, Syrię, zwalczanie piractwa oraz bezpieczeństwo cybernetyczne.

Źródło: Radio ZET/ Jakub Bawołek (PAP)

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET