Rosja zaatakowała o poranku Kijów. Duże grupy wypuszczonych przez Rosję dronów kamikadze Shahed (produkcji irańskiej) zaczęły atakować stolicę Ukrainy Kijów po godz. 5 (godz. 4 czasu polskiego).
Korespondent PAP w tym mieście słyszał głośne eksplozje i dźwięki ciężkich karabinów oraz widział dwa drony przelatujące nad miastem. W mieście o poranku trwał alarm powietrzny, a mieszkańcy proszeni byli o pozostawanie w schronach.
Rosja uderzyła dronami w Kijów. Zniszczenia w centrum stolicy
"25 listopada rano, podczas zmasowanego ataku dronów w stolicy bez prądu pozostało 77 domów mieszkalnych i 120 instytucji w centralnej części miasta. Przyczyny są ustalane. Trwają prace remontowe" – powiadomiła na Telegramie Kijowska Miejska Administracja Wojskowa. W komunikacie poinformowano jednocześnie o uszkodzeniu linii wysokiego napięcia w obwodzie kijowskim.
"Rosja zaatakowała Ukrainę przy pomocy rekordowej liczby dronów. Obrona powietrzna zestrzeliła 71 bezzałogowców, spośród których większość leciała na Kijów – poinformowały Siły Powietrzne Ukrainy.
"Wojna z ludnością cywilną tak jak 90 lat temu. Wtedy – Hołodomor, teraz Rosjanie też by chcieli, ale nie mogli. Pozostaje więc rzucić „szahedy” na cywilów, ale na wszystko będzie odpowiedź, za wszystko będzie zemsta. Naród ukraiński jest i będzie. Państwo ukraińskie będzie coraz silniejsze" – komentował na Telegramie szef kancelarii prezydenta Ukraina Andrij Jermak.
W piątek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że jego kraj potrzebuje "trzech zwycięstw" za granicą - uchwalenia pakietów pomocy od USA i UE oraz formalnego rozpoczęcia negocjacji o przystąpieniu do UE. Ogłosił też dymisje kilku wysokich rangą dowódców w siłach zbrojnych.
Reuters zaznacza, że po 20 miesiącach pełnoskalowej inwazji Rosji, Zachód zaczyna odczuwać pewne zmęczenie. Prezydent Biden wystąpił do Kongresu USA w ub. miesiącu o wielomiliardową pomoc dla Ukrainy, ale nie znalazła się ona w uchwalonym w ub. tygodniu prowizorium budżetowym.
Niemiecki dziennik „Bild” podał natomiast kulisy „tajnego planu” dla Ukrainy, w którym liderzy Niemiec i USA mają nakłaniać przywódcę Ukrainy, by doszedł do wniosku, że negocjacje z Rosją są konieczne.
Źródło: Radio ZET/PAP - Jarosław Junko/Unian.ua/Telegram
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET