Rosyjski samolot eksplodował na Białorusi. Łukaszenka reaguje

2 min. czytania
27.02.2023 16:33
Obserwuj nas na Google

Alaksandr Łukaszenka zwołał pilną naradę z udziałem przedstawicieli struktur bezpieczeństwa - informują białoruskie media. Ma to związek z eksplozją rosyjskiego samolotu A-50, do którego doszło na lotnisku w Maczuliszczach, niedaleko Mińska.

Łukaszenka
fot. Natalia Kolesnikova/AFP/East News

W niedzielę rano na lotnisku w Maczuliszczach pod Mińskiem słychać było dwa wybuchy. Mógł zostać uszkodzony rosyjski samolot wczesnego ostrzegania A-50, używany m.in. do rozpoznania ukraińskiej obrony powietrznej - informowały białoruskie media niezależne.

To, że doszło do eksplozji i zniszczenia maszyny, potwierdził Franak Wiaczorka, główny doradca opozycjonistki Swiatłany Cichanouskiej. Nazwał to "najbardziej udaną dywersją" od początku wojny w Ukrainie. Władze Białorusi, choć formalnie nie uczestniczą w konflikcie, wspierają w nim Rosję, m.in. poprzez udostępnianie jej baz, poligonów wojskowych i uzbrojenia.

Eksplozje na Białorusi. Łukaszenka reaguje

Oficjalnie władze reżimu w żaden sposób nie odniosły się do zdarzenia. Białoruskie media podają jednak, że Alaksandr Łukaszenka nie pozostawił tego incydentu bez jakiejkolwiek reakcji. Dyktator z Mińska zwołał pilną naradę z udziałem przedstawicieli państwowych struktur bezpieczeństwa. 

Redakcja poleca

- Musimy dostrzegać najmniejszą agresywność wobec Białorus - powiedział Łukaszenka w czasie poniedziałkowego spotkania, cytowany przez państwową agencję BiełTA. Zaznaczał, że należy tak działać "w świetle ostatnich wydarzeń".

Według doniesień tamtejszych mediów prezydent nie wspomniał wprost o wybuchu w Maczuliszczach, ale polecił, by zachowano "najwyższą dyscyplinę w jednostkach wojskowych" oraz "wysoki poziom bezpieczeństwa granic".

Cichanouska: jestem dumna z Białorusinów, którzy opierają się hybrydowej okupacji

"Jestem dumna ze wszystkich Białorusinów, którzy nadal opierają się rosyjskiej hybrydowej okupacji Białorusi i walczą o wolność Ukrainy" - takimi słowami skomentowała to zdarzenie na Twitterze wspomniana wyżej Swiatłana Cichanouska.

Z kolei Wiaczorka dodał, że operację przeprowadzili za pomocą dronów dwaj Białorusini. "Opuścili już kraj i są bezpieczni" - podkreślił doradca Cichanouskiej. Dodał, że koszt zniszczonej maszyny wynosi ok. 330 milionów euro.

RadioZET.pl/PAP/Twitter/eng.belta.by

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET