Rosyjskie drony rozbiły się na terenie Mołdawii. Prezydentka oskarża Kreml o terror
Rosyjskie drony Shahed naruszyły przestrzeń powietrzną Mołdawii, a dwa eksplodowały na jej terytorium – poinformowała prezydentka kraju Maia Sandu, potępiając agresję Rosji.
Mołdawia. Eksplozja rosyjskich dronów
"Wojna Rosji z Ukrainą ponownie przekroczyła granice Mołdawii. Drony Shahed naruszyły naszą przestrzeń powietrzną, dwa eksplodowały na naszej ziemi, narażając życie Mołdawian. Rosja nie szanuje granic, atakuje cywilów, szerzy terror. Jej wojna z Ukrainą jest przestępstwem. Zostawcie nas, pokojowe narody, w spokoju" — napisała Sandu na portalu X.
Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku władze Mołdawii wielokrotnie odnotowały przypadki naruszenia swojej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony, których szczątki spadały na terytorium kraju. Prezydentka Maia Sandu, opowiadająca się za integracją z Europą, konsekwentnie potępia agresję Rosji, wspiera Ukrainę i oskarża Kreml o próby destabilizacji mołdawskiego rządu.
Rosja zagraża Mołdawii?
Przypomnijmy, że w połowie stycznia Nikołaj Patruszew, bliski doradca Władimira Putina, w wywiadzie dla "Komsomolskiej Prawdy" stwierdził, że "Mołdawia albo zostanie częścią innego państwa, albo przestanie istnieć". Oskarżył władze w Kiszyniowie o antyrosyjską narrację i obwinił je za kryzys energetyczny w Naddniestrzu – prorosyjskiej, nieuznawanej republice. Mołdawskie MSZ stanowczo odrzuciło te oskarżenia, uznając je za niedopuszczalną ingerencję w suwerenność kraju.
Źródło: RadioZET.pl/X:Maia Sandu
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET