Rosyjskie myśliwce naruszyły przestrzeń powietrzną NATO. Estonia żąda reakcji, a Trump milczy
Nadal nie ma konkretnej reakcji prezydenta USA Donalda Trumpa w sprawie naruszenia estońskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie myśliwce. Podczas gdy Trump twierdzi, że nie ma informacji na ten temat, niektóre państwa europejskie wzywają do zestrzeliwania kolejnych rosyjskich myśliwców w przypadku, gdy znajdą się nad terytorium NATO.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Estonia poinformowała o naruszeniu swojej przestrzeni powietrznej przez trzy rosyjskie samoloty i domaga się konsultacji na mocy artykułu 4. Traktatu Północnoatlantyckiego.
- Donald Trump oświadczył, że nie ma informacji na temat incydentu, podczas gdy amerykańska misja przy NATO potępiła rosyjskie działania.
- Rosja zaprzecza zarzutom, a dyplomaci z tym z Litwy i Czech, wzywają do zestrzeliwania rosyjskich myśliwców.
Trump o naruszeniu przez Rosję estońskiej przestrzeni powietrznej: nie mam informacji
W piątek Estonia poinformowała o naruszeniu jej przestrzeni powietrznej przez trzy rosyjskie samoloty. W związku z tym Tallin chce uruchomienia konsultacji na podstawie artykułu 4. Traktatu Północnoatlantyckiego. Rosyjskie ministerstwo obrony zaprzeczyło tym doniesieniom.
Pytany o to w sobotę wieczorem Donald Trump stwierdził, że do tej pory nie dostał jeszcze na ten temat żadnych informacji. Rosyjskie wtargnięcie w estońską przestrzeń powietrzną potępiła jednak we wpisie na portalu X amerykańska misja przy NATO. "Dyplomaci twardo stoją po stronie estońskich sojuszników i będą zdecydowanie bronić całego terytorium NATO" - czytamy we wpisie.
Estonii broni też oczywiście Europa. Najmocniej mówią o tym Litwa i Czechy, które chcą, żeby rosyjskie myśliwce nad NATO zestrzeliwać.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET