Dron morski eksplodował na terenie kraju NATO. Uruchomiono specjalną procedurę
Dron morski nieznanego pochodzenia eksplodował w piątek w pobliżu rumuńskiego portu w Konstancy nad Morzem Czarnym – poinformowało ministerstwo obrony Rumunii. Podkreślono, że detonacja nie spowodowała ofiar w ludziach ani strat materialnych. W wyniku działań poszukiwawczych podjętych po eksplozji drona odnaleziono łącznie trzy morskie bezzałogowce.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co spowodowało eksplozję drona w pobliżu portu w Konstancy.
- Jakie działania podjęto po eksplozji drona w Rumunii.
- Dlaczego wprowadzono Czerwony Plan Interwencyjny w Rumunii.
Rumunia. Dron wybuchł w pobliżu portu w Konstancy
W pobliżu portu w rumuńskiej Konstancy na Morzu Czarnym doszło w piątek ok. godz. 10:30 do eksplozji bezzałogowca morskiego nieznanego pochodzenia. Informację potwierdziło w najnowszym komunikacie ministerstwo obrony Rumunii, podkreślając jednocześnie, że detonacja nie spowodowała ofiar w ludziach ani żadnych strat materialnych.
Jak z kolei poinformował Reuters, powołując się na lokalny portal Digi24, w wyniku działań poszukiwawczych podjętych po wybuchu drona odnaleziono jeszcze trzy morskie bezzałogowce. Ministerstwo spraw wewnętrznych Rumunii poinformowało, że w rejon eksplozji skierowano dwa śmigłowce, by sprawdzić, czy w okolicy znajdują się inne tego typu obiekty.
W związku z tym incydentem władze państwa, które jest członkiem NATO, uruchomiły standardową procedurę stosowaną w sytuacjach szczególnego zagrożenia, czyli tzw. Czerwony Plan Interwencyjny. Resort obrony przekazał też, że do wybuchu doszło na skutek samozniszczenia bezzałogowca. Zaznaczono, że dron należy do typu używanego w wojnie w Ukrainie.
Ambasada RP w Rumunii poinformowała natomiast o ewakuacji wybrzeża w Konstancy w wyniku wprowadzenia CPI. „Prosimy o stosowanie się do zaleceń i wytycznych służb porządkowych i władz lokalnych” - podała na X polska placówka dyplomatyczna. Wpis pojawił się również w zakładce Polak za granicą.
29 maja rumuńskie władze poinformowały, że rosyjski bezzałogowiec wleciał w przestrzeń kraju powietrzną i rozbił się na dachu bloku mieszkalnego w mieście Gałacz, wywołując pożar i lekko raniąc dwie osoby. W przypadku maszyny z Konstancy nie ma na ten moment potwierdzonej informacji odnośnie jej pochodzenia.
Źródło: Radio ZET/PAP/Reuters/X
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET