Samolot nagle zniknął z radarów. Trwają poszukiwania
Na Alasce trwają poszukiwania samolotu linii Bering Air, który leciał do Nome. Od wielu godzin nie ma informacji o położeniu maszyny, na której pokładzie znajdowało się 10 osób. Pracę ratownikom utrudniają trudne warunki atmosferyczne, władze zaapelowały o to, by nie szukać zaginionych na własną rękę.
- Na Alasce zaginął samolot linii Bering Air
- Na pokładzie znajdowało się 9 pasażerów i pilot
- Poszukiwania są utrudnione przez bardzo trudne warunki pogodowe
USA. Zaginął samolot na Alasce, na pokładzie było 10 osób
Jak poinformowała agencja Reutera, służby ratunkowe USA kontynuują poszukiwania małego samolotu pasażerskiego, który zaginął na Alasce. Jednak, według lokalnych źródeł, warunki pogodowe są bardzo trudne i utrudniają działania ratownikom. Na pokładzie maszyny było 10 osób.
Maszyna typu Cessna Caravan linii Bering Air leciała z Unalakleet do Nome. Na jej pokładzie znajdowało się dziewięć osób i pilot. Ostatnią informację o położeniu samolotu odebrano 38 minut po jego starcie, w piątek około 38 minut po północy czasu polskiego. Lot do Nome trwa niespełna godzinę. Alaskański dziennik "Anchorage Daily News" zacytował szefa lokalnego oddziału Krajowej Rady Bezpieczeństwa Transportu, Clinta Johnsona, który zapewnił, że podległa mu instytucja wie o samolocie i monitoruje sytuację. Na razie rejs jest traktowany jako "opóźniony".
Jeszcze przed zapadnięciem zmroku (na Alasce obowiązuje czas GMT -9) Ochotnicza Straż Pożarna w Nome poinformowała, że "ze względu na pogodę i (słabą) widoczność, poszukiwania w powietrzu były utrudnione". Jednocześnie zaapelowano, by z tych samych przyczyn nie tworzyć indywidualnych grup poszukiwawczych. Obok strażaków i żołnierzy w poszukiwaniach uczestniczą też Gwardia Narodowa i Straż Przybrzeżna Stanów Zjednoczonych.
Zgodnie z danymi Narodowego Instytutu Bezpieczeństwa i Higieny Pracy USA na Alasce - w porównaniu z innymi amerykańskimi stanami - dochodzi do nieproporcjonalnie dużej liczby wypadków taksówek powietrznych i samolotów podmiejskich. Wynika to stąd, że z powodu ukształtowania powierzchni tego stanu oraz trudnych warunków atmosferycznych, komunikacja i transport między dużą liczbą wsi i miasteczek odbywają się wyłącznie drogą lotniczą, z użyciem małych samolotów.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET