Sensacyjne wieści ws. izraelskich ataków na Iran. Tak wyglądają kulisy działań zbrojnych
Do sensacyjnych ustaleń dotarł dziennik "Wall Street Journal”. Powołując się na wysokiego rangą izraelskiego urzędnika "WSJ" podał, że to sami Irańczycy, mieszkańcy Teheranu i innych miast, wskazują Izraelowi cele ataków.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Irańczycy wskazują cele izraelskiej armii, przesyłając informacje poprzez media społecznościowe.
- Izraelski wywiad weryfikuje informacje przed podjęciem działań, co prowadzi do udanych ataków.
- Przykład skutecznej współpracy: atak dronów Hermes na milicję Basidż w Teheranie, wytypowany przez cywilów.
Iran. Cywile wskazują cele Izraelczykom
Jak podaje "Wall Street Journal”, podczas trwających od 28 lutego ataków na Iran cele dla izraelskiej armii wskazują sami Irańczycy. Wysoki rangą izraelski urzędnik ds. bezpieczeństwa wskazał, że cały proces odbywa się za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Według tego źródła informacje przesyłane przez Irańczyków są najpierw weryfikowane i sprawdzane przez wywiad Izraela, a jeśli okażą się dokładne, siły zbrojne tego kraju podejmują na ich podstawie działania.
Wymierne sukcesy izraelskiej armii
Urzędnik podał konkretny przykład takiej współpracy, odwołując się do przeprowadzonego w środę wieczorem ataku na punkty kontrolne znienawidzonej w Iranie milicji Basidż w Teheranie, przeprowadzone przez izraelskie drony Hermes. Ten cel wytypowali Irańczycy, przesyłając jego charakterystykę i położenie.
Drony współpracujące z zaawansowanymi systemami rozpoznawania twarzy precyzyjnie uderzyły i zniszczyły wiele takich punktów, które od początku wojny zostały rozproszone po całym Teheranie, co potwierdził w piątek irański serwis emigracyjny Iran International.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET